lifestyle
Jestem fanka przebieranych imprez, ale wiem, ze nie każdy podziela mój entuzjazm, opowiem o mojej historii z kostiumowymi imprezami a na koniec udowodnię Wam dlaczego przebierane imprezy są lepsze od tych nie-kostiumowych? Gotowi!?…
lifestyle
Jestem fanka przebieranych imprez, ale wiem, ze nie każdy podziela mój entuzjazm, opowiem o mojej historii z kostiumowymi imprezami a na koniec udowodnię Wam dlaczego przebierane imprezy są lepsze od tych nie-kostiumowych? Gotowi!?…
Mamy początek roku i zapewne większość z Was wpisała do swoich kalendarzy, notatników, plenerów w komórkach postanowienie: schudnę! Zgadza się? Ponieważ od 3 lat, uporczywie zmagam się z nadwagą, z moich 55 kilo, w Anglii zrobiło się blisko 80 ( przy wzroście 168) . Spróbowałam…
Miałam przygotować dla Was wpis z najlepszymi, świątecznymi filmami, ale pomyślałam sobie, że za pewne i tak wszyscy oglądają Kevina, nie chcąc więc pisać o truizmach, chciałam Wam pokazać święta, które 3 lata temu spędziłam zupełnie inaczej. Na ogół świętuje w rodzinnym domu w…
Prasówka z minionego miesiąca, teksty, które zapadły mi w pamięć, zrobiły wrażenie, oburzyły, zainspirowały bądź po prostu warte są uwzględnienia w morzu głupich newsów, które na co dzień nas zalewają. Gotowi? Zaparzać kawę i do lektury!…
Blog ma w tytule codzienność i wszystko co może ją upiększyć, wzbogacić, bądź sprawić bardziej radosną, zdobywa moje zainteresowanie. Wracam więc do Was, z tematem duńskiej recepty na upiększenie codzienności. Temat sprowokowała mała lawina książek o duńskim kluczu do szczęścia czyli Hygge ( czytamy…
Co jakiś czas udaje nam się zorganizować spotkanie ze znajomymi, w którym motywem przewodnim jest gotowanie. Co prawda nie jest to tak potężna instytucja jak TCClub, naszego przyjaciela, który ma na koncie już grubo ponad 70 spotkań z obcokrajowcami, w których na każdym spotkaniu…
Nie jest łatwo wrócić do pisania, po trzech miesiącach ciszy! Słowa rodzą się w bólu, zdania nie kleją w całość. To życie przemawia przeze mnie. Intensywne barwne, pełne emocji, tak władcze i despotyczne, że zabrakło czasu, na sen, długie skypowe rozmowy, weekendy w domu,…
Stare pasje nigdy nie umierają w nas bezpowrotnie. Mała iskierka łatwo może wzniecić dawny żar. Od dawna nie miałam okazji, organizować sesji zdjęciowej i stylizować modelek. Nietrudno więc zgadnąć jak wielką frajdę sprawiła mi możliwość zorganizowania sesji w Muzeum PRL Wszystko to za sprawa…
Ostatni tydzień przyniósł mi sporo atrakcji, przede wszystkim: 1. Zostałam częścią Zespołu GdzieNaWeekend.pl Możecie razem ze mną wyruszyć w różne fascynujące miejsca. W samym czerwcu zapraszam do starej drukarni, gazowni na Wole, wnętrza Pałacu Kultury oraz przede wszystkim na Słowacki Raj! Kolejne miesiące przyniosą…
Gdy oglądam się za siebie nie dowierzam, że też potrafiłam tak komplikować sobie życie. Nieustannie wyszukując sobie jakieś kosmiczne cele, ograniczając się zasadami i katując listami must see, must have, must to do… I nie znaczy to wcale, że nagle stałam się jakimś hedonistycznym…
Zawsze mamy coś innego niż to co naprawdę chcielibyśmy mieć. Może więc wyda się dziwne, gdy powiem, że jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chciałam być. Mieszkam w mieście, które na ten moment, jest najcudowniejszym miejscem do życia, jakie znam. Kocham je bezgranicznie…
Selfie w Zachęcie/ Zachęta/ Ochota poranne spacery Mój Pałac Muranów/ Zimny luty/ Chodzę w tym samym Od połowy litego do połowy marca działo się wiele. Gdyby nie mój instagram ciężko byłoby mi spamiętać wszystkie wydarzenia ostatniego miesiąca. Z grubsza rzecz ujmując zaczęłam nową pracę…
Solec 44 – to nic innego jak prywatny niepozorny domek ulokowany tuż przy moście kolejowym, przecinającym Powiśle. To przykład tego, że z lokalizacyjnego nie fartu, można uczynić prawdziwy atut. Dom mieszkalny przy torach, nie oszukujmy się nie jest rarytasem. Knajpka jednak, to już coś…
Pojęcie podróży służbowej jest czymś nowym w moim słowniku. Dzięki pewnemu projektowi, który realizowałam wraz z portalem PolskaAtrakcyjna.pl miałam możliwość podróżować trochę po Polsce. Moje zeszłoroczne angielskie więzienie, uświadomiło mi, jak mało znam swój kraj. Symbolem mojego angielskiego życia, była wiecznie spakowana torba, która…
Człowiek to dziwne zwierze, nie potrafi po prostu, żyć. Odwiecznie musi na coś wyczekiwać. JA tez nie jestem wolna od tej choroby, a może jeszcze bardziej niż inni wiecznie byłam nią obciążona. Odkąd pamiętam zawsze na coś czekałam. Jeszcze na podwórku, bawiąc się z…