Postanowiłam cyklicznie (to jest 2-3 razy w miesiącu) zamieszczać tu moje spostrzeżenia i refleksje na temat historii ubioru. Obiecała w tym tygodniu napisać o Jeansach, jednak zanim to zrobię, chciałabym wprowadzić Was w temat… Wielu moich znajomych nie potrafi zrozumieć mojej fascynacji kostiumologią. Skąd ten pomysł i…
Odkąd pamiętam lubię poniedziałki. Dziś również obudziłam się w świetnym humorze i uznałam, że czas wsiąść się w garść, po leniwym weekendzie i wielu refleksjach na temat organizacji własnej pracy postanowiłam lepiej się organizować i nie tracić więcej czas. Harmonogram na ten tydzień i kolejne, aż do końca maja, właśnie został sporządzony. A ja poprzysięgłam sobie, wykonywać wszystkie kalendarzowe myślniki zgodnie…
Jeansy, któż nie ma swej szafie choć jednej pary. Dziś symbol konsumpcjonizmu i kultury masowej, niegdyś niezniszczalny strój roboczy. Przyznam się jednak, że te spodnie są pierwszą moją parą jeansów, od wielu lat. Prawie 6 lat temu, ostatni raz miałam na swym tyłku wynalazek Lewisa Straussa. Jako nastolatka zafiksowałam się bowiem –…
Miałam okazję kilka dni temu być w Ikei i przy okazji mogłam z bliska przyjrzeć się nowej kolekcji IKEA PS 2012 wprowadzonej pod hasłem „Dizajn wzbogaca każde wnętrze”. Z sloganem absolutnie się zgadzam, natomiast z „cudowną” kolekcją bywa różnie… Jest to już siódma edycja serii PS, tym razem…
W chłodniejsze wiosenne dni narzucam na siebie mój beżowy trencz. Co prawda nie jest to Burberry (na który może kiedyś będzie mnie stać :p) jednak jest bardzo wygodny, elegancki i sportowy jednocześnie. A przy tym ma cudowny odcień beżu. Beżowy płaszcz to klasyka, która powinna znaleźć…
Szukałam przepisu na coś pysznego, lekkiego oraz łatwego w wykonaniu. Z pomocą przyszła mi Babcia razem z swym wiekowym kajetem, skrywającym niezwykłe przepisy. Pod jej czujnym okiem, upiekłam ciasto, czując się znów jak mała dziewczynka. Kiedy to z przejęciem oddzielałam żółtka od białek i dumnie miksowałam masę:) Cóż to…
Wszem panujący upał jest absolutnie nieznośny, jedyna znośna pora to wczesny poranek i późny wieczór… Czy tylko ja nienawidzę lata? Czy Wam tez tak doskwiera upał? To okropne, że cały dzień czekam aż nastanie noc, by móc oddychać, pracować, czytać i pisać swobodnie.. Czekam na deszcz.. To cudowne…
Ostatnimi czasy unikam kolorów, Zamaskowuje się w monochromatycznych stylizacjach, stąd moje spore obawy przed założeniem zielonych czółenek. Dawno temu wyrosłam z papuzich kolorów i od tej pory ostrożnie dopieram barwy. Wydaje mi się jednak, że ten zielony akcent przy całej stonowanej reszcie nieźle ożywia całość. BUTY, KOPERTÓWKA: VINTAGE, SPODNIE, OKULARY: ZARA, BLUZKA,…
Długi Weekend uważam za rozpoczęty, lista ambitnych planów dłuższa jest niż litania do Matki Boskiej… Staram się więc maksymalnie ograniczyć mój czas w sieci, by zdążyć z realizacją wszystkich planów. Czasu wbrew pozorom jest niewiele, a na mnie czekają dwa artykuły, które należy przygotować do druku oraz…
Wczoraj miało miejsce wielkie otwarcie BWA po wielomiesięcznym remoncie, galeria Sztuki Współczesnej w Katowicach ruszyła pełną parą. W piątek w związku z tym, odbył się wernisaż, wybitnego śląskiego artysty Karola Wieczorka. Co mogę powiedzieć o samej wystawie? Jak pisałam ostatnio, po pobieżnym przejrzeniu prac artysty uznałam twórczość Wieczorka za naprawę interesującą.W BWA mogłam zapoznać…
Poniedziałek rano to nigdy nie jest dobry czas na ambitne pomysły…, a jednak ten był zupełnie inny. Gdy mój budzik zadzwonił o 6.31 wymyśliłam przynajmniej 11 powodów by jeszcze zostać w łóżku i nie jechać na żadne spotkanie z artystą. Jednak ponieważ postanowiłam, że nigdy już nie oddam walkowerem i…
Poniedziałek rano to nigdy nie jest dobry czas na ambitne pomysły, tym razem było inaczej. Gdy mój budzik zadzwonił o 6.31 wymyśliłam przynajmniej 11 powodów by jeszcze zostać w łóżku i nie jechać na żadne spotkanie z artystą. Jednak ponieważ postanowiłam, że nigdy już nie oddam niczego walkowerem i…
( post przeniesiony z bloga: buszując w codzienności) Oj.. cóż to był za tydzień! Dziś dopiero mogłam odetchnąć z ulgą. Mieszkanie wygląda jak pobojowisko! Wszystko zawalone notatkami, pootwieranymi książkami, fiszkami, kserami, ilustracjami itd. Dobrze, że mój mąż dbał o naczynia, bo bym się nie dosprzątała!. Przez ostatnie dni byłam zupełnie zaabsorbowana dopieszczaniem mojego…
Oj.. cóż to był za tydzień! Dziś dopiero mogłam odetchnąć z ulgą. Mieszkanie wygląda jak pobojowisko! Wszystko zawalone notatkami, pootwieranymi książkami, fiszkami, kserami, ilustracjami itd. Dobrze, że mój mąż dbał o naczynia, bo bym się nie dosprzątała!. Przez ostatnie dni byłam zupełnie zaabsorbowana dopieszczaniem mojego referatu, na dzisiejszy – XX Zjazd Historyków Polskich,…
Coraz bliżej wiosennych zakupów. Lista chciejstw jest już przygotowana. Wyrosłam już dawno z pragnienia posiadania niezliczonych par butów, apaszek, pasków, sukienek czy torebek. Wręcz przeciwnie, ostatnimi czasy częściej wchodzę do mojej garderoby by wyeliminować z niej jakieś elementy niż dołożyć! Potrzeba minimalizmu jaka zapanowała w naszym wnętrzu, jest odzwierciedleniem wewnętrznych przekonań, które rzutują na wszystkie sfery życia. Stawiam…















