Uncategorized

IKEA kolekcja PS

10 maja 2012

Miałam
okazję kilka dni temu być w Ikei i przy okazji mogłam z
bliska przyjrzeć się nowej kolekcji IKEA PS 2012 wprowadzonej pod
hasłem „Dizajn wzbogaca każde wnętrze”. Z sloganem absolutnie się
zgadzam, natomiast z „cudowną” kolekcją bywa różnie… Jest
to już siódma edycja serii PS,  tym razem stworzyło ją
19 projektantów inspirując się 60 letnia historią wzornictwa IKEI.
 Seri tej z założenia przyświeca piękna idea recyklingu i
odzyskiwania nie tylko oldschoolowych tendencji w wzornictwie, nawiązując do
klimatów retro czy vintage, ale odzyskiwania materiałów i dawania im drugiego życia.
Najlepsze wrażenie zrobiły na mnie autorsko zakrapiane talerzyki i miseczki,
które są żywym przykładem powyższej idei, trafiły do magazynów jako odrzuty, z
powodu skazy fabrycznej. Autorskie „nakrapianie” w miejscu skaz
przywróciło je do obiegu:)

Całość kolekcji nie wzbudza  we mnie jednak entuzjazmu… Z całej serii liczącej 46 produktów oprócz powyższych miseczek, moją uwagę przykuły stożkowe lampy oraz kompaktowa witryna.

Wzornictwo
Ikei samo w sobie przesiąknięte jest ideami z minionych
dziesięcioleci, realizuje bowiem częściowo idee Bauhausu. Nurtu, który zrodził
się w sztuce, a szczególnie w architekturze w latach 20 XX wieku. Jako pierwszy
głosił nowatorskie hasła funkcjonalności, w oparciu o psychikę i emocjonalne
potrzeby człowieka. Sztuka dla ludzi, użytkowość i funkcjonalność
ponad wszytko, stąd uproszczone formy, brak zbędnych motywów pełniących jedynie
dekoracyjną formę. To doktrynerzy Bauhausu odkryli,
że organizacja przestrzeni wokół człowieka wpływa na jego
samopoczucie i wydajność pracy. W przeciwieństwie do minionych stylów, m.in. secesji,
(która sama w sobie była jedną wielka dekoracją) są to założenia
absolutnie nowatorskie,  choć dziś mogą
wydawać się absolutnie oczywiste w początkach XX wieku
takimi nie były. Ikeę nazywa się czasem młodszą siostrą Bauhausu, nie trudno
bowiem zauważyć liczne podobieństwa w założeniach skandynawskiego
tytana do minionego nurtu. Dzięki Ikei wszyscy możemy mieć w domu namiastkę
Bauhausu..

Być może właśnie
ta wyprawowana idea, zakorzeniony funkcjonalizm i prostota sprawia,
że zawsze z radością do niej wracam i w napięciu oczekuje na
kolejnych numerów Ikea live. Jednak od kilku miesięcy odkąd zanurzyłam
się głębiej w temacie skandynawskiego design’u i na stałe
„odwiedzam” kilka skandynawskich domów, o wiele
mnie pociąga mnie ikea-land, niż to miało miejsce wcześniej.
Wiele lat temu, gdy urządzałam moje mieszkanie (pełne kolorów i
gratów) Ikea wydawała mi się drastycznie
pusta, wręcz bezosobowa! Teraz gdy przemierzam jej czeluści, mam
poczucie zatłoczenia i przesady. Zaobserwowałam bowiem, że wszytko
można uprościć jeszcze bardziej. Nie pozbawiając
mieszkania ciepła i klimatu.  Dlatego też najnowsza kolekcja
–  nie przekonuje mnie, wydaje mi się zbyt folklorystyczna i
przekombinowana, a Wy? Jesteście poruszeni najnowszą ike’owską serią? 

This post has already been read 509 times!

You Might Also Like