SLOW FASHION

Trencz idealny – fundamenty pod bazę doskonałą

4 maja 2013

This post has already been read 535 times!

Pamiętacie mój post dotyczący budowania bazy (tu)? Stworzyłam tam zestawienie niemal wszystkich potrzebnych rzeczy, które dają nam możliwość kreacji nieskończenie wielu stylizacji przy niewielkim nakładzie miejsca ( w szafie), czasu i pieniędzy ( czyli ideał do którego warto dążyć . Już ponad 3 lata temu stanęłam na ścieżce zmierzającej w stronę klasyki i prostoty. Nie znaczy to jednak, że posiadam całą, skończoną – idealna bazę  Wcale, nie sama, również jestem na etapie, tworzenia, jej ( co prawda nie od podstaw, ale zawsze jednak). Na sporządzonej przeze mnie liście – widniał trencz. Moim zdaniem jedna z najważniejszych rzeczy w szafie ! Kupiony przeze mnie 5 lat temu prochowiec, nie był idealny, ( był bardziej retro – kupiony w czasach gdy żyłam modą vintage) szukałam wiec takiego, który spełniał by kryteria z moich snów, a po założeniu, którego mogłabym poczuć się jak rodowita paryżanka w swoim paryskim wygodnym i jednocześnie szykownym uniformie.
Kupić byle co można w kilka sekund, ale kupić COŚ co będzie nam służyć latami jest prawdziwym wyzwaniem, wymagającym większego nakładu czasu ( potrzebnego na przymierzenie, zestawienie, i przemyślenie zakupu) oraz pieniędzy  Jeśli zakładamy, że coś będzie nam służyć kilka lat, musi być stworzone z solidnego materiału, co przeważnie podwyższa cenę produktu.

Trencz idealny ma tylko jeden synonim – Burberry, niestety nie na moją kieszeń. Idealnym zastępstwem luksusowej marki – jest nasza ( no dobra hiszpańska/katalońska) Zara, której kroje trenczy nawiązują do tych szytych przez angielskich krawców. Cena jest bardziej przystępna, a odszycie naprawdę dobre.
Ja z wrodzonej oszczędności  poszłam krok dalej, kupiłam mój idealny trencz z drugiej reki przez allegro, dzięki czemu zapłaciłam za niego mniej niż połowę sklepowej ceny, jednocześnie upolowałam wymarzony fason nie dostępny od 2 lat w sklepach.

 

 

 

 

Nieprzemyślane zakupy, są przyczyną wyrzutów sumienia, jednak, te realizowane zgodnie z planem (pozycja do skreślenia na karteczce potrzeb) dają wielka satysfakcje i radość.
A  czego Wam brakuje by stworzyć idealna bazę?

 

Trencz: Zara, Sukienka: H&M, Okulary: H&M, Kalosze: Huntery, Torebka: Asos, Szpilki: Stradivarius

Trencz pozwala nawet w deszczową pogodę wyglądać modnie, stylowo i zachować wygodę  szczególnie jeśli założymy do niego kalosze. Wiem, ze mam okulary przeciwsłoneczne pod parasolem 😛 Ale gdy rano wychodziłam z domu, nic nie zapowiadało oberwania chmury, a po za tym, pomagają mi podtrzymać fryzurę, proszę popatrzcie na ten wybryk przez palce:)

 

 

 

 

 

 

Miejsce przypominające deszczowy Paryż, to w rzeczywistości bliskie memu sercu Katowice:) parking pod Silesia City Center.

Zdjęcia; Dominika, Dziękuję :*

You Might Also Like