REFLEKSJE SLOW FASHION

Karl Stafanovic – i jego „telewizyjny manifest” anty seksistowiski

23 listopada 2014

This post has already been read 348 times!

Od kilku dni krąży po sieci news, który wzbudza mieszane uczucia internatów: australijski prezenter telewizyjny Karl Stefanovic postanowił zamanifestować przeciw seksistowskim komentarzom kierowanym w stronę prowadzących z nim poranny program kobiet . W związku z tym przez rok  prowadził program w tym samym garniturze, chcąc udowodnić, że odbiorcy są mniej krytyczni w stosunku do prezenterów płci męskiej. Wiadomość ta odbiła się echem po internecie, spotykając się ze skrajnymi komentarzami.

Pochwalam Pana Karla za cel. Idea jego inicjatywy jest niezwykle zacna. Jednak sam sposób uważam za słaby. Przejrzałam wszystkie dostępne materiały okazujące jego „stylizacje” i po pierwsze ciężko zauważyć, że ten strój w rzeczywistości się nie zmienia. Garnitur bowiem jest zupełnie klasyczny, a zmieniane regularnie krawaty, odwracają uwagę od samej marynarki, która w zależności od oświetlenia w studio, również zmienia swój kolor. Po za tym, nie ma negatywnych komentarzy bo prezenter ubrany jest poprawnie. Nie odwraca uwagi od meritum jakim są informacje.

Dress Code – czyli zasady są po to by ich przestrzegać

Myślę, że tak naprawdę, cała sprawa została ugryziona ze zlej strony. „News Today” – nadawany w stacji Chanel 9 to poranne wiadomości. Jest to więc miejsce, w którym, obowiązują pewne zasady związane ze strojem. Przynajmniej w teorii. Bowiem, jak widać prezenterki prowadzące na zmianę program z Karlem, niewiele robią sobie z ogólnie przyjętych zasad dress codu.

Chwileczkę, żeby była jasność, lubię kreatywnych ludzi,  inspirują mnie osoby, potrafiące podkreślić swoją osobowość strojem. Fakt, że sama dążę do  uproszczenia szafy swojej i moich klientek, nie oznacza, że  nie inspirują mnie kolorowe, pomysłowe stylizacje. Tu jednak jestem surowa. Dress Code, nie został wymyślony od tak, dla zabawy. Zasady ( w tej kwestii) są po to by ich przestrzegać, a na zabawę modą jest czas po godzinach.

Serwis informacyjny  jak nazwa wskazuje, służy przekazaniu maksymalnej dawki informacji,wystarczająco rozproszonym codziennymi sprawami widzom. Jeśli do tego wszystkiego prezenterka, ma pstrokatą bluzkę, zbyt duży dekolt, czy krzyczące kolory – wiadomości stracone. Jak między zaparzaniem kawy, przygotowywaniem śniadania, poganianiem dzieci, skupić się na newsach, jeśli strój prezenterki krzyczy: „patrz na mnie, tu jestem!” To nie jest program modowy, jednak nawet wówczas, strój prezentera nie powinien odwracać uwagi od  całego show, do którego jest dodatkiem. Pamiętam kilka lat temu, jak Edyta Górniak, będąca jurorka, kolejnego z kolei programu o śpiewający gwiazdach, występowała w niemalże teatralnych strojach, skupiając sto procent uwagi na sobie. Takie epatowanie strojem, jest dobrym zabiegiem marketingowym, trzeba jednak realnie ocenić swoją pozycję i range. Jeśli rozminiemy się z celem wydarzenia, uroczystości, programu, w którym bierzemy udział, zamiast zabłysnąć, narazimy się na śmieszność. To trochę tak, jak przyjść na wesele i chcieć przyćmić pannę młodą. Trochę pokory.

Zastanówmy się przez chwile, czy w tej sytuacji tak naprawdę prezenterki, same nie są sobie winne, tej lawiny negatywnych komentarzy? Przyznam szczerze, że mi samej wyrwało się kilka razy „WTF? kto ja ubiera?”Poniżej, ( w filmiku ) kilka przykładów stylizacji Pani Lisy Wilkinson.

Ciesze się, że mężczyźni widzą problem.
Jednocześnie jednak, ciesze się, że są mężczyźni, którzy zwracają uwagę na problem, który jest realny i wszem obecny. Od kobiety wymaga się więcej, żeby zaistnieć kobieta musi mieć relatywnie więcej do powiedzenia niż koledzy z branży. Jednocześnie musi wyglądać estetycznie, bowiem zawsze wizerunek pozostaje pod  ostrzałem. Intencja całego manifestu więc bardzo słuszna.

Przyznaje bez bicia, mam słabość do wszystkich mężczyzn, którzy dostrzegają problem nierówności społecznej w traktowaniu płci. Stąd pan Karl na starcie zarobił u mnie wielkiego plusa. Rozumiem doskonale stanowisko feministek, które wzruszyła jego inicjatywa. Jednak czy naprawdę możemy w tej dokładnie sytuacji mówić o seksizmie?

Jakie jest Wasze stanowisko? Czy jestem Waszym zdaniem zbyt surowa dla kobiet?

 

You Might Also Like