KULTURA LIFESTYLE SLOW LIFE

Co dobrego tej zimy, czyli dobre momenty z lutego i marca. Polecam dobre książki, filmy artykuły i muzykę!

29 marca 2019

This post has already been read 153 times!

Mimo, że ostatnie dwa miesiące spędziłam w Warszawie, to kulturalnie naprawdę nieźle bujałam się po świecie: azjatycka kuchnia, szwedzkie kryminały, francuskie filmy i amerykańskie reportaże, folkowa muzyka ze Szkocji i Skandynawii oraz planszówki. Mam dla Was całe morze rekomendacji, dobre książki, filmy, miejscówki, zespoły muzyczne oraz artykuły. Czyli zapraszam na kolejną odsłonę cyklu : CO DOBREGO tym razem na tapecie dwa miesiące: luty i marzec 🙂

WARSZAWSKIE ZWYCZAJE I NASZE RYTUAŁY

Nietypowo dla nas od kilku tygodni spędzamy weekendy w Warszawie. Dlaczego? Powodów jest kilka, pracuje sobie w domu nad swoim projektem, który wymaga skupienia więc cieszę się, że mogę w sobotę przez pól dnia siedzieć nad biurkiem i cieszyć się ciszą i własnymi myślami przelewanymi na klawiaturę. Inna sprawa to Karta Pobytu, temat dla wszystkich nie będąc w związku z obcokrajowcem nieznany, a dla wtajemniczonych znany krzyż. Lepiej nie otwierać tej puszki pandory. Inna sprawa to oszczędzanie na dłuższą wyprawę. Obiecałam sobie w tym roku skupić się na najwiekszych marzeniach, nie rozmieniając się na drobne i robić dokładnie to o czym śnie od dawna. No i tym tropem idąc kupiłam bilety na moją urodzinową podróż. Lece sama do Nowego Jorku i na Kubę przez Oslo, co oczywiście było zamierzone! W końcu, muszę odwiedzić kilka miejsc śladem Norweskiego pisarza Jo Nesbo i jego słynnego komisarza Herrego Hole . Wypada wspaniale, bo będę w Oslo dokładnie 5 lat po tym gdy odwiedziłam je pierwszy raz ! 🙂
Tu przypominam posty z pierwszej podróży: Oslo 1/2/3/4/
Ta zima, mimo, że nie było w niej ucieczek do Jordanii i Maroka, które nam się marzyły (i skrycie planowaliśmy licząc, ze karta pobytu pojawi się wcześniej) była wyjątkowa! Dużo czasu spędzonego wspólnie.  Znaleźliśmy własny zimowy rytmy, który podzielił nasze życie, na sport, wyjścia do kina, koncerty ukochanych bandów ( a było tego trochę, taki wysyp folk metalowych zespołów jak nigdy) oraz rozgrywki w zupełnie nowe i dobrze znane planszówki. Dla mnie dodatkowo to czas dopinania wszystkich szczegółów mojej podróż ( rezerwacje, bilety, plan dzień po dniu zrobiony). Powiem więcej w związku z tym mam dla Was również posty o Ameryce i relacje z naszego Road Tripu, odkopałam stare notatki i poczułam, że przed wyjazdem muszę uporządkować i usystematyzować wspomnienia.
w przyszłym tygodniu zaczynam spam amerykańskimi postami 🙂 tu zajawka z Little Venice

PLANSZÓWKA -HIT

Gry Planszowe to genialna sprawa ( jak nie raz udowadniałam nie tylko na zimowe wieczory, tutaj post o tych ulubiony w 2018 roku). Tej zimy przetestowaliśmy sporo nowych, ale Dominion podbił nasze serce na maksa, pierwszy raz spędzamy wieczory grając w planszówkę tylko we dwoje! Każde rozdanie wygląda inaczej wszystko zależy od kart jakie mamy w rozdaniu!

KONCERTY FOLK MUSIC I NIE TYLKO

Ta zima była niesamowicie płodna w nasze ulubione brzmienie czyli folk : Irlandzki, finlandzki, szkocki, nawiązania do celtyckiej muzyki w rockowym i metalowym brzmieniu, a także bałkańska muzyka. Oj działo Się! Udało nam się najpierw złapać w Stodole Floggin Molly ( o czym Wam pisałam w styczniu), później Alestorm oraz genialny fiński folk metal – Kurpikklani.  No i na koniec najważniejsi nasze ukochany świry z Litwy – Baltic Balkan, którzy znów zaprosili nas na Bloom Town Fair Festiwal! Umarłam z radości!
Baltic Balkan na bactagu

AMERYKAŃSKIE CZYTANKI

Zaopatrzyłam się  w cała kupkę książek, które od lat czekały na mój wyjazd do Nowego Jorku które połykam teraz z wielka radością w duchu przeklinając, że mój tramwaj o poranku jedzie za krótko, a wieczorem zasypiam zbyt szybko 🙂 Podzielę się z Wami moimi listami tytułów w osobnym poście. Narazie przeżywam ektazę z : Deliryczny Nowy Jork i Ameryką po Nordycku, a za mną już: Nowy Jork przewodnik niepraktyczny oraz Wałkowanie Ameryki, czyli na zmianę szerszy amerykański obrazek i Nowojorskie podwórko.

AZJATYCKA KUCHNIA

Wsród naszych zimowych weekendowych rytuałów wróciliśmy do testowania nowych miejsc. Teraz naszym kluczem były azjatyckie smaki, przez ostatnie dwa miesiące odwiedziliśmy sporo miejsc głównie koreańskich, japońskich  i chiński, kilka tajskich i wietnamskich, skupiając się głownie na śródmieściu ale nie tylko. Mam sporo notatek i napewno podzielę się z Wami rekomendacjami ( na bieżąco robiłam to na insta story), ale tutaj też do tego wrócę. Lubię dobrą kuchnię, co nie znaczy, że lubię gotować 🙂 Dlatego te weekendowe rytuały uważam za wspaniałe i pełne radości!

KSIĄŻKI I AUDIOBOOKI NO i STIEG LARSSON

Jeśli chodzi o książki, poszło naprawdę nieźle, szybko przeczytałam polski kryminał: „Pan Darcy nie żyje”, który Wam naprawdę szczerze polecam jako miłą czytankę, przede wszystkim dla wszystkich, zaangażowanych w świat Jane Austen. Dla mnie ta zima to też mój długi, przemiły i dogłębny romans z Stiegiem Larssonem, który towarzyszył mi we wszystkich nawet najbardziej prozaicznych momentach, bowiem odsłuchowałam jego 3 tomy, a także czwarty tom, chociaż ten uważam za dużo słabszy.  Zobaczyłam również ekranizacje jego książek w wersji szwedzkiej oraz amerykańskiej. Która lepsza?  poniżej więcej. Przeczytałam też Biografii Stiega Larsona, o czym więcej w weekend w poście o Sztokholmie śladem Stiega Larssona.

W przerwach od wszystkich ważnych lektur, uciekam jak zawsze do Rosji, uważam, że na reportaże o Rosji jest zawsze czas, zresztą tak jak i na te o Londynie i Angielskiej Emigracji, czy architekturze współczesnej. To tematy które zawsze odprężają i dają frajdę. Może dlatego tak sobie dawkuje – „Ruski Ekstrem do Kwadratu, który jest świetny. Zresztą możliwość znów choć przez chwilę być w Moskwie/Rosji jest zawsze w cenie. 

FRANCUSKIE FILMY I NIE TYLKO

Ta zima będzie mi się kojarzyła z francuskimi filmami, udało nam się zobaczyć wszystkie produkcje mojego ukochanego Francis Veber orazwszystkie komedie z udziałem Dany Boon’a. Oczywiście zorganizowaliśmy sobie raz jeszcze seans najspieszniejszej komedii ever – „Jeszcze dalej niz północ( dla nie wtajemniczonych tutaj o wizycie w miasteczku z filmy).  A na walentynki mój ulubiony francuski film : Wyszłam za maż zaraz wracam” . W związku z tym, że mam kompletną listę filmów obiecuje Wam osobnego posta  z najlepszymi francuskimi komediami. A teraz kilka tytułów, na szybko: „Nic do oclenia”, „Kobiety na Marsa Mężczyźni na Wenus”; „Czyja to Kochanka”, „Bis”

Jeszcze raz o Ekranizacji Książek Stega Larssona:

W lutym zaraz po skończeniu audiobooka udało mi się zobaczyć szwedzkie ekranizacje Sagi Larssona, a po chwili przerwy poprawiłam je amerykańską wersją „Dziewczyny z tatuazem”. Oglądając notowałam na bieżąco, w głowie ciągle miałam książkową wersje więc podczas szwedzkiej ekranizacji niczym mała dziewczynka tupałam nóżką mówiąc nie tak było! Chociaż chcąc być sprawiedliwą jak na 2 godzinny film mieszczący 500 stron szczegółowej powieści bardzo dobrze szwedzki film oddaje książkę. Amerykański to zaś wersja dla wszystkich nie wtajemniczonych, którzy chcą zobaczyć dobry kryminał, ale nie znają Larssona. Pamiętajcie prosta zasada jeśli film będący ekranizacją książki ma się Wam spodobać – zobaczcie go w możliwie jak najdłuższym odstępie od czytanej pozycji.  ( przykład moje dwie recenzje Gatsbiego, zaraz po przeczytaniu oburzenie i rok po pozytywne rozczarowanie ) „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”; „Dziewczyna która igrała z ogniem”.

KINO

W lutym gdy rozgrzewała nas atmosfera Oskarów, pierwszy raz od dawna byłam tak świetnie przygotowana, widziałam większość produkcji, które zostały nominowane i pierwszy raz mogłam sama typować oceniać i mieć jakąś wizje tego co się wydarzy. Swoją drogą w minionym roku zobaczyłam taką ilość genialnych filmów, że gdy uświadomiłam sobie, że to ciągle ten sam rok z ekranizacjąMorderstwa w Orient EkspressCzarnej Pantery, aż nie dowierzałam. W tym roku kontynuuję dobra passe, jestem na bieżąco z filmowymi produkcjami

Potrzebujemy Kobiet Super Bohaterek

Kapitan Marvel: Niezwykle mnie cieszy ciagle przybywająca ilość super bohaterek KOBIET, gdy pojawiła się słynna piękna, podbijająca serca widzów Wonder Woman wiadomym było, ze Marvel nie może przespać tej kolejnej fali feminizmu, potrzebuje przypomnieć o swoich kobiecych bohaterkach tym sposobem możemy właśnie oglądać Kapitan Marvel w kinach. Co o tym myślę?  Sama idea oglądania kobiety super bohaterki jest wspaniałe, ta jednak bohaterka nie podbiła mojego serca. Czegoś mi brakuje w tym filmie, nieco za długim i wolnym jak na produkcje z super bohaterami. Na uwagę zasługuje napewno rola Samuel L. Jackson -a  i kota!
Alita: W tym samym czasie mamy okazje, zobaczyć Alitę. Kobieta cyborg, bohaterka z przyszłości. W futurystycznym postapokaliptycznym świecie. Efekty wizualne i wykreowany świat odebrały i mowę. James Cameron przebił samego siebie. Idźcie dla efektów, po za tym Alita i jej piękne ogromne oczy i dobre serce rozbrajają! W tym starciu jak dla mnie wygrywa Alita. Za efekty, osobowość i przede wszystkim za przepiękne przedstawienie i wykreowanie futurystycznej wizji świata, która nieco cuchnie Bangkokiem w podrasowanym o 400 lat technicznie wcieleniu.

Męski świat

Przemytnik, z Clin-em Eastwood-em, to film kompletnie inny niż można byłoby się spodziewać po jego trailerze. Sam Eastwood gra niesamowicie, tym bardziej biorąc od uwagę jego wiek! Kupuję go całego. Sama fabuła to momentami bardzo zabawna opowiastka z morałem, przypominająca o tym co w życiu powinno być najważniejsze. Miły film na niedzielny wieczór Można byłoby się czepiać sposobu przedstawienia karterów narkotykowych, którzy po tej produkcji, wydaja się zajebistymi ziomka z ulicy obok, do których można podbić pogadać i trzymać sztamę, ale nie chce Was zniechęcać i negatywnie nastawiać bo ogólny flujd płynący z filmu jest pozytywny.
Green Book, tak jak lubię filmy o feministkach walczących o swoje prawa, tak cenie filmy o ruchu abolicjonistycznym oraz społecznych przemianach i walce o swoje prawa mniejszości. Uważam, że takie filmy są potrzebne szczególnie dziś, przede wszystkim w Polsce. Przypomnienie czym jest dyskryminacja, jak się ona objawia nawet wówczas gdy pozornie nie dotyczy  danej osoby. Jak wyglada życie po drugiej stronie. Jak słowa, gesty, sugestie – ranią niczym szpile. To komedia z morałem, który połykamy nieświadomi rozbawieni pogaduszkami bohaterów. Niesamowita rola Mahershala Ali oraz kompletnie zaskakujące wcielenie ( Aragorna!!) Vigo Mortensen’a w roli podstarzałego, włoskiego imigranta, z brzuszkiem piwnym, mówiącego brooklyńskim slangiem. Spodziewam się czegoś innego , a wyszłam z kina naprawdę pozytywnie rozczarowana. Od razu przypomniała mi się genialna książka ( i równie dobry film) „Służące” a także francuska produkcja „Nietykalnych„. co tylko powinno Was zachęcić.

HERSTORIA – czyli czas na historie z kobiecej perspektywy.

Maria królowa Szkotów– to nie jest porywający film, jako film historyczny w naszym dzisiejszym rozumieniu efektownych bitew, porywających historii, dramatyzmu i tempa akcji przegrywa w przedbiegach z większością produkcji. Sama miałam poczucie, że nieco mi się dłuży i spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Niemniej jednak po wyjściu z kina przepełniała mnie radość, czysta satysfakcja i olśnienie. Dlaczego? Bo uświadomiłam sobie właśnie, że jesteśmy w erze kojonych wielkich feministycznych przemian, że właśnie zobaczyłam film pokazujący Elżbietę pierwszą nie jako pozbawioną uczuć, męską kobietę wyzbytą kobiecy cech i rozterek, ale jako prawdziwą niewiastę z krwi i kości. Bohaterkę, którą targają emocje, dylematy kobieca empatia. To więc tak naprawdę film psychologiczny o kobietach, które odcisnęły piętno w historii niż historyczna produkcja. Po tym filmie naszła mnie smutna refleksja, uznałam ze moje 5 letnie studia z historii powinny być poprawione. Bo żeby móc naprawdę zrozumieć historię napisaną niestety jednostronnie przez mężczyzn powinny zostać zorganizowane kursy do każdej z epok z Gender Studies uzupełniając epoki o drugą płeć, która została zredukowane do kobiet mówiących męskim głosem jak dotychczas Elżbieta.
Faworyta– tym samym tropem idąc, Anglicy przywracają powszechnej świadomości kolejną kobietę na angielskim tronie, o której historia, a napewno popkultura zapomniałam. Pierwszy monarcha, który zasiadał na tronie zjednoczonego królestwa Wielkiej Brytanii. Mistrzowsko pokazana, dynamiczna, pełna charakteru i barwnych postaci odegranych w najlepszy sposób ( w końcu dba o to Emma Stone, Rachel Weisz i Olivia Colman – dostała za to Oskara) .

Kino Alternatywne

Arktyka, jeśli marzy Wam się Arktyka, tęsknicie za lodowcami i bezkresem krajobrazu , a także męczą Was przegadane filmy – Arktyka Wam się spodoba. To produkcja, w której pada tylko kilka zdań, przeważnie wypowiadanych przez głównego bohatera do siebie. To obraz walki człowieka z żywiołem i determinacji. Zaznaczę tylko, że to nie jest amerykańska produkcja, rozwiązań może być więc sporo. Po tym filmie wszystkie nasze problemy wydaja się znikome.
Granica, ten film jest wyjątkowo. I juz teraz mam poczucie na naszych oczach staje się skandynawskim klasykiem. To film z gatunku tych, których się nie zapomina. Mocna forma przekazu o odwiecznej prawdzie, ale jak to w skandynawskich produkcjach bywa bez banałów, z niedopowiedzeniami i przestrzenią na własną interpretacje. Jeśli znudziło Was juz wszystko i potrzebujecie ocucenia to będzie absolutnie odświeżające.

CIEKAWE ARTYKUŁY

co by nie mówić zima jest piękna tu moja droga do pracy!
Warszawa Królikarnia

Praca ? a może przyjemności ?

Moja praca to w równym stopniu frajda jak i wyzwanie, ostatnie dwa miesiące nauczyły mnie więcej niż ostatnie dwa lata. Jazda na krawędzi, hardcore na maksa i frajda jak na najlepszej wycieczce. Co takiego robiłam, że mam tyle z tego radochy? Setki rzeczy, a z bardziej spektakularnych miałam okazje jeść pizzę zrobioną przez Master Chefa, czyli niezawodny Damian Kordas i jego własnoręcznie wykonana Pizza czy też poznać od zaplecza sportowców, medalistów, Mistrzynie Świata i Wice Mistrzynie  w spinaczce po ścianie na czas, czy też jedyną z dwóch w Polsce dziewczyn, które biorą udział w frajdach Drifowych – Ole Fijał. Tutaj macie Trailer i kilka zdjęć z backstagu. Fajnie no nie 🙂

THE END

Uff jeśli dobrnęliście do końca mam dla Was wirtualne uściski, a jeśli spotkamy się na ulicy podbijajcie do mnie uściskam Was na żywo, co wy Możecie mi dobrego polecić? Co u Was dobrego wydarzyło się tej zimy? Dajcie znać uwielbiam Wasze historie!

pozdrawiam ciepło

Jess

You Might Also Like