ATRAKCJE ALTERNATYWNE PODRÓŻE

Brutalizm oswojony – mniej oczywiste architektoniczne perełki Londynu, które musicie znać! Nietypowe atrakcje Londynu.

21 sierpnia 2019

Londyn to jedno z miast, w których jestem u siebie. Intuicyjnie przemierzam ulice, zachwycam się gregoriańską architekturą oraz dziełami Christophera Wrena, a także Roberta Adama, ale przede wszystkim kocham to miasto za eklektyzm, przemysłowe budynki obok gotyckich perełek, modernizm oraz sporą ( w skali reszty świata) ilość brutalizmu w architekturze – i o tej właśnie nietypowej atrakcji, mało docenianej chciałam Wam dziś opowiedzieć. Przed Wami 6 ukochanych budynków w Londynie, których architektura mnie powala, za każdym razem odbiera mówię i nie daje spokoju, wyłudzając na mnie obietnicę powrotu.. I tak bez końca, nie ma wizyty w Londynie bez spaceru po Barbican Ceneter i… – resztę znajdziecie w poście.

Brutalizm – ale o co chodzi?


Tłumacząc z historyczno sztucznego na człowieczy, spróbuje obrazowo wytłumaczyć Wam czym jest brutalizm i dlaczego warto go docenić.  Brutalizm to nurt w architekturze II połowy XX wieku, będący bardziej radykalną, surowszą wersją modernizmu.  Styl ten zrodził się juz w latach 40, ale rozwinął się w II połowie wieku, m. in dzięki popularyzacji minimalizmu w architekturze, przez prace jednego z wybitniejszych architektów minionego wieku Ludwig Mies van der Rohe. Cechuje go wykorzystanie przede prostych formy z żelbetonu, bez dodatkowych zdobień czy elewacji. Tutaj pierwsze skrzypce gra forma oraz konstrukcja. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka nie wydaje się Wam to najpiękniejszym architektonicznym założeniem jakie widzieliście, spróbujcie docenić prostotę, kunszty wykonania konstrukcji ( te ogromne bryły stoją na żelbetonowych słupach utrzymujących często całą bryłę!).

Czy Brutalizm wywodzi się od Brutalności ? 


Słowo Brutalizm, w żaden sposób nie wywodzi się od brutalności, ale od francuskiego słowa brut czyli surowy, a właściwie określenia beton brut ( surowy beton) używanego przez Le Corbusiera w odniesieniu do materiałów, gdy opisywał modernistyczną architekturę.  Nazwę finalnie wymyślili brytyjscy architekci Alison i Peter Smithson, pragnąc odciąć się od pokolenia modernistów i zaznaczyć swą odrębność. Inspiracja oczywiście sięga ojca modernizmu Le Corbusiera i jego pionierskiego dzieła, pierwszego na świecie bloku stworzonego w Marsylii: „Unite d’Habitation”.

Oswoić brutalizm – nielubiany kierunek w architekturze. 


Nie będę was oszukiwać, brutalizm to najmniej doceniany  i zrozumiały styl w architekturze XX wieku, jeśli nie od początku zarania dziejów. To styl, który jest nagi, nic nie udaje – gdy zbliżymy się do jego ścian zobaczymy odgniecenia po szalunkach i drewnianych deskach utrzymujących niegdyś betonową konstrukcje. To jedyne ozdoby nagich ścian. Ideologowie brutalizmu głosili, że należy odrzucić kontekst i metafory – pokazać, co kryje się we wnętrzu budynku, zerwać elewacje i szczerze odsłonić materiał konstrukcyjny. W budowlach brutalistycznych nie uświadczymy, wykończeń, elewacji, ozdób w  i dekoracji – surowy beton jak nazwa głosi, to esencja brutalizmu.

Co jeszcze musisz wiedzieć o brutalizmie? 


Łatwo, pomylić Brutalizm z modernizmem, jakby nie było Brutalizm wywodzi się z modernizmu, wiec poniekąd nim jest. Podobnie jak modernizm opiera się na fascynacji geometrią, regularnością i zbrojonym betonem. Co ważne w brutalizmie, ciągi komunikacyjne, jak klatki schodowe, instalacje często wyciągnięte są na zewnątrz – w idei pokazywania środka.  Brutalizm ideologicznie namawiał również do zerwania do zamiłowania do klasycznego piękna. 
W Polsce mamy zaledwie kilka brył pozwalających przyjrzeć się brutalizmowi. Najsłynniejszą był Katowicki dworzec, dziś świętej pamięci. Mana replika, która stanęła dziś w jego miejscu, nie oddaje w żaden sposób tego, czym był i co wyrażał oryginalny budynek. Inne przykłady z polskiego podwórka? Np. Hotel Formu w Krakowie, Spodek w Katowicach, Secedowce oraz Kredka i Ołówek we Wrocławiu, Bunkier Sztuki w Krakowie.

Brytyjski Brutalizm


Brytyjscy architekci po II wojnie światowej szczególnie upodobali sobie, brutalizm, w Londynie nie trudno znaleźć londynskiej wersji brutalizmu, w wpisie prezentuje Wam 4 moje ulubione budynki w tym stylu. 

Barbican Center


Barbican Center to ikona. To jedyne takie miejsce na świecie. Ze świecą szukać ogromnej przestrzeni mieszkaniowej, kulturalnej oraz społecznej stworzonej w samym centrum miasta wsród starej zabudowy, w kompletym jednolitym brutalistycznym stylu, nie patrząc na krzyk krytyki. W miejscu powstałym w leju po bombach, które spadły na Londyn w 1940 roku. 
Biorąc pod uwagę powierzchnie, to tak naprawdę największe artystyczne centrum w Europie, wliczając powierzchnie wszystkich muzeów, galerii sztuki, biblioteki, kin, hali koncertowych oraz teatru. Obiekt mieści również trzy restauracje i oranżerię. Część kuturalną otacza część mieszkalna tzw. Barbican East. 


Barbican Center, zaprojektowane został przez  Petera Chamberlina, Geoffry’ego Powella i Christopha Bona  w całości, konsekwentnie w stylu brutalistycznym. Cały obiekt ma skomplikowany, wielopoziomowy układ, w którym naprawdę łatwo się zgubić. Nieco przypomina swoją formą starożytny ziggurat!  Nietrudno zgadnąć, że projekt ten był silnie krytykowany, znalazł się nawet w plebiscycie na najbrzydszy budynek w 2003 roku  ( plebiscyt Gray London). Od 2001 roku, Barbican wpisany jest na listę zabytków jako obiekt II klasy, za sprawą minister sztuki Tessy Blackstone. Doceniony za architektoniczną spójność i konsekwencję. 

Architekci grupa Chamberline Powell &Bon  (Petera Chamberlina, Geoffry’ego Powella i Christopha Bona)Rok realizacji 1982 Adres: Silk St, Barbican, London EC2Y 8DS, Wielka Brytania

Hayward Gallery

To budynek, który często mijamy w biegu nawet nie spoglądając na prawo gdy przędzimy przed siebie wychodząc z Waterloo w stronę Tamizy. W tej niesamowitej bryle zaprojektowanej przez mieści sie Galeria Sztuki. Niski bunkier został wymyślony w latach 1957- 1960 roku, Stworzony przez późniejszych członków grupy  Archigrama, do której należeli   Dennis Crompton, Warren Chalk and Ron Herron. Obiekt sam w sobie jest najszczerszym uosobieniem brutalizmu, gdy zbliżycie się do jego ścian zobaczycie,  odciśnięte ślady po szalunkach.  Nagi beton, zabawa geometrią i jeden zaskakujący żólty element.  


To miejsce jest mało popularne łatwo więc uciec przed gwarem deptaku, na taras Hayward Gallery i udawać, że jest się w zupełnie innym mniejszym mieście. Z galerii łatwo przejść górą do National Theater, który jest jeszcze spokojniejszym i żadziej odwiedzanym budynkiem niż Hayword Gallery i równie pięknym! Pewnie zastanawiacie się czym jest ta specyficzna rzeźba na dachu?

To  kinetyczna rzeźba  autorstwa Dantego Leonellego, ustawiona na dachu reaguje na siłę wiatru i została zachowana tutaj po wystawie  „Continuum”  prezentowanej tutaj w 1971 roku.


Hayward Gallery – London

Rok realizacji:  1968

Architeci: Norman Engleback, Dennis Crompton, Warren Chalk and Ron Herron 

Adres: Southbank Centre, 337-338 Belvedere Rd, Lambeth, London SE1 8XX, Wielka Brytania

National Theater / Gmach Teatru Narodowego w Londynie


Autorem tego genialnego, zapierającego dech w piersi budynku jest Denys Lasdun, jak każdy brutalistyczny obiekt od samego początku swego istnienia rodzi kontrowersje, nawet sam książe Karol nie docenił majstersztyku Denysa Lasdun’a, mówiąc, że to: „sprytny sposób na budowę elektrowni jądrowej w centrum Londynu, bez sprzeciwu (kogokolwiek)”.  Budynek znajduje się na wprost Tamizy, w samym sercu South Bank, na prost stacji Charling Cross po drugiej stronie rzeki, oraz niedaleko stacji London Waterloo. Traficie tu poprzez Hayward Gallery, kolejny obiekt, który zachwyca wszystkich miłośników brutalizmu.  Jak bardzo polaryzujące są opinie na temat brutalizmu najlepiej świadczy rankich, na najlepsze i najgorsze budynki Londynu, w obydwóch Narodoy Londynski Teatr zajął  wysoką pozycje 🙂 Brutalizm, albo się kocha, albo się go nienawidzi. 

adres: Royal National Theatre, South Bank, Londyn, UK. 

Architekt: Sir Denys Lasdun, 1976-1977.

Gmach Sprawiedliwości w Londynie (Mnister of Justice London) 

Do dzielnicy Westminster  przeważnie zmierzamy, po to by zobaczyć Buckingham Palace, Katedrę Westminsterska lub Parlament. Ja chciałam Was namówić na małe szaleństwo, wysiądźcie na stacji St. James i na chwile się zatrzymajcie, jeśli wyjdziecie w kierunku ulicy – Petty France ( nie Pretty:)) to pierwszym budynkiem jaki rzuci Wam się w oczy będzie wspaniała bryła Ministerstwa Sprawiedliwosci.  Zaraz obok niego znajdziemy inną równie fascynującą bryłę – budynek transportu Londyńskiego , nie omińcie jej proszę odhaczając obowiązkowe punkty podczas pierwszej Londyńskiej wizyty. 
Adres 
102 Petty France, Westminster, London SW1H 9AJ, Wielka Brytania

Dwie Elektrownie które musisz zobaczyć!!


Dwa pozostałe budynki to nie Brutalizm a modernizm, ale uznałam, że skoro udało mi sie już skupić Twoją uwagę na mniej oczywistych atrakcjach i prostej architekturze, to dwie elektrownie, chętnie rownież odwiedzisz i wpiszesz na listę ulubionych, a przynajmniej interesujących miejsc w Londynie! 


Tate Modern – muzeum w modernistycznej elektrowni 


Jeśli mielibyście zobaczyć tylko jeden budynek w Londynie  i napić się tylko jednej kawy to niech jest to kawa na 6 pietrze muzeum sztuki współczesnej z najpiękniejszym widokiem na Tamizę w Londynie! 


Jeśli chodzi o wystawy, mogą być one ciężkie w odbiorze, to sztuka najnowsza, samo jednak muzeum w środku robi kolosalne wrażenie. Jeśli chcieliście stanąć oko w oko z dziełami Marka Rothko to bez wątpienia to jest to miejsce i ten czas. Na parterze i w podziemiu mieszczą się niebezpiecznie dobrze zaopatrzone sklepy z designem, albumami i książkami o sztuce oraz nietuzinkowym przewodnikami. Ciężko wyjść stamtąd z pustymi rekami! 


Tate Modern mieści się w dawnej elektrowni Bankside, zaprojektowanej przez genialnego twórce:  Sir Gilesa Gilberta Scotta, architekta elektrowni Battersea, i zbudowana w dwóch etapach w latach 1947–1963. Elektrownia została zamknięta w 1981 roku.

Adres: niedaleko stacji metra BlackfriarsArchitekt: Sir Gilesa Gilberta ScottaRok budowy:  1947–1963

Patrzcie pod nogi na moscie Millenium w gumach do rzucia są mini dzieła!

Battersea  – najpiękniejsza elektrownia na świecie! 


Gdybym miała wskazać, tylko jeden budynek w całym Londynie, którego bryła zachwyca mnie bez reszty – byłaby to napewno ukochana, monstrualna Elektrownia Battersea. Nie potrafię tej ciągoty wyjaśnić racjonalnie, to było jak grom z jasnego nieba, gdy pierwszy raz przejechałam obok niej kolejką podmiejską, to była miłość od pierwszego wejrzenia! 
Budynek od kilku lat jest w przebudowie, groziło jej wyburzenie, inwestor zdecydował jednak, że będzie to idealne miejsce na nowoczesne apartamenty w loftowym stylu. Oj mieszkałabym! Niestety jak możecie przypuszczać mimo, że to jeszcze nie ukończone mieszkania ich cena juz jest jedną z najdroższych w Londynie. 


Historia budynku Battersea 

Za tym monstrualnym cudem podobnie jak i za Tate Modern sto nie kto inny jak Sir Gilesa Gilberta Scotta, wybitny architekt i konstruktor. Ten Pan ma tez na swoim koncie kolejny symbol Londynu – czerwone budki telefoniczne! 


To smutne prawda, że tak mało o nim wiemy. Fotografując się następnym raz w czerwonej budce pomyście proszę o tym konstruktorze któremu miasto zawdzięcza 3 ikony. 
Ikony! Juz widze jak się dławicie, na swoje usprawiedliwienie dodam, ze Battersea znalazło się na okładce płyty Pink Floyd- nie jestem więc odosobniona w tej miłosci! 


Architekt:  Sir Gilesa Gilberta ScottaAdres: 188 Kirtling St, Nine Elms, London SW8 5BN, Wielka BrytaniaRok ukonczenia: 1937-1941

Gdzie jeszcze szukać brutalizmu w Londynie?


Brutalizmu w Londynie całkiem sporo, napewno polecam Waszej uwadze:

  • Trellick Tower
  • Great Arthur House
  • Keling House

dajcie znać jak podobał Wam się spacer po Londynie śladem Brutalizmu:)

Jeśli interesuje Cię Londyn, zapewne spodoba Ci się poniższa lista postów:

This post has already been read 194 times!

You Might Also Like