Pisze bo nie mogę znieść, przeczucia, że moje przemyślenia odlatują bezpowrotnie w eter. Pragnę je zatrzymać jak najdłużej przy sobie, bo to one stanowią o tym kim naprawdę jestem – Dlatego pisze. Przemyślenia będą tematyczne literacko – podróżnicze. A może tylko podróżnicze, bo czy za sprawą powieści nie przenosimy się w inny czas i przestrzeń?…
Kilka lat temu odkryłam podczas długich internetowych przechadzek po blogach i butkach – ekscentryczną duńską markę Numph. Projektowane wówczas przez duńskich artystów kolorowe ekscentryczne stroje idealnie pasowały do mojego ówczesnego stylu, szalenie kolorowego i awangardowego. Pamiątką po tych nastoletnich poszukiwaniach stylu jest sukienka własnie tej firmy,…
Kupiłam ją przypadkiem i nawet nie wiedziałam, że tak silnie się do niej przywiąże! To mój strój nr 1 na ciepłe dni:) dress: vintage, shoes: bata, bag: primark, sweater: bershka, scarf: vintage Idealna do każdej podróży:) Soller, Majorka 2010 bag: allegro, shoes: humanic, beads: h&m, blac top:…
Bez względu na trendy uwielbiam czerwony kolor i jego połączenie z ciemnym granatem! Często zdarza mi się tak dobierać ubrania, że komponują się one w marynarskie stylizacje: Inka, Polenca, Port de Polenca i Alciuda – Majorka, sierpień 2010 shorts: zara, t-shirt: bershka, belt: sacondhand, high…
Zauważyłam, że w letnie miesiące mój styl zmienia się najbardziej, odchodzę od codziennych eleganckich zestawów składających się z stalowych ołówkowych spódnic czy czarnych cygaretek i koszul w stylu wiktoriańskim na rzecz luźnych niezobowiązujących kreacji w stylu boho i hippie. Poniżej zdjęcie z zeszłorocznych wakacji zdradzające te…
Uznałam, że nadszedł czas by otworzyć przed Wami moją szafę i pokazać mój styl. Jaki on jest? Różny w zależności od okoliczności i miejsca w którym się znajduje. Stała jest zasada, która mi towarzyszy – „mniej niż więcej” i jej staram się trzymać. Mam nadzieje, że spodoba Wam…
Często pisze, pisze o książkach, pisze o podróżach, wszystkie te teksty rozrzucone są po najrozmaitszych blogach powstałych w impulsywnym zrywie tworzenia czegoś nowego. Pragnieniem moim jest mieć wszystko w jednym miejscu, stąd na ile to możliwe postaram się umiejscowić tu wszystkie teksty, rozrzucone po wszystkich krańcach wszechwładnego Internetu.…
( post przeniesiony z mojego starego bloga life-stylowego: awangardastyle ) I nadszedł czas – wielkiej przygody… sesje uważam za rozpoczętą! Od kilku dni bezustannie, obcuję z słowem pisanym. Zagłębiam się w morzu liter czarnych i złowrogich opisujących polskie klęski i zdrady, ale także ciepłych,…
( post przeniesiony z mojego starego bloga life-stylowego: awangardastyle ) Po niewybaczalnym – trzy-miesięcznym milczeniu powracam, skruszona z podkurczonym ogonem. Potrzebowałam spokoju i ciszy by ułożyć sobie w głowie całe życie. Zamknąć wszystkie nurtujące mnie od wieków zatęchłe sprawy oraz odnaleźć w sobie siłę by zmierzyć się z…
Za mną burzliwy tydzień. Grudzień to w mej świadomości już koniec semestru. Zapaliła się w mojej głowie czerwona lampka kontrolna. Staje więc na uszach by w jak najkrótszym czasie pozamykać wszystko. Kilka prac semestralnych – zostało już niemalże zakończonych. Jedną z nich jest wspomniana jakiś czas…
Gdy docieram na pierwsze piętro, przed moimi oczyma ukazuje się wielka, doskonale oświetlona sala, której wnętrze jest zupełnie puste. Obchodzę ją kilka razy, wyglądam przez monstrualne dwu-skrzydłowe okna i udaje sama przed sobą, że podziwiam francuski ogród, na który z miejsca w którym stoję…
19.listopada 2009 To niesamowite, na co pozwalają nam udogodnienia XXI wieku. Jak błyskawicznie – możemy się przemieszczać z miejsca na miejsce… Wróciłam w piątek w nocy z Wiednia, a już rano – po 46 minutowej przeprawie autobusem linii J przemierzałam zakopcone katowickie ulice. Odwiedziłam…
Zgodnie z Planem – odwiedziłam dziś Kunst Historishes Museum. Nie powaliło mnie na kolana, Nie zawyłam do księżyca .. nie doświadczyłam rozbicia na drobny pył. Odwiedziłam KHM z rozsądku, z potrzeby zobaczenia chociaż raz w życiu takich klasyków jak Peter Brougel Starszy, Canaletto, Caravaggio, Diego Valazgues, Durer, Rubens, Rembrant i Vermeer. Chociaż tak naprawdę do KHM – przygnał mnie Gustaw którego…
Za mną dłuuugi, bogaty w wrażenia dzień. Wczoraj wieczorem – zapakowałam walizkę i wyruszyłam o 18 w podróż do Wiednia. Pakowałam się przez cały dzień nie poświęcając na tą czynność jednorazowo więcej jak 30 sekund.. i tak uzbierało mi się w końcu całe wyposażenie Torba była szalenie ciężka Wzięłam z sobą tylko kilka rzeczy, za…











