OGARNIJ ZYCIE

Jest coś czego o mnie nie wiecie

25 czerwca 2019

Wiecie doskonale, że najbardziej na świecie cenię sobie wolność i niezależność. Być może dlatego o tym nigdy nie wspominam. Od 14 lat noszę soczewki kontaktowe, dzięki, którym zapomniałam, że mam wadę, że niedowidzę, że coś jest ze mną nie tak . Moje -5,5 przypomina mi o sobie tylko wieczorową porą gdy po omacku ręką  szukam zagubionych rzeczy. Permanentnie nienawidzę okularów, które przypominają mi o tym, o czym pamiętać nie chce. Milionom ludzi na świecie jest ładnie w okularach, sama wskazałabym kilka modeli raybanów, które chętnie bym przygarnęła, jednak ja nie czuje się sobą. Jakiś czas temu nawet zrobiłam sobie ( w ramach postanowienia na koniec roku prezent i kupiłam okulary) ale od tamtej pory ich nie założyłam. Po co Wam o tym mówię? Bo przez ostatnie 14 lat sama popełniłam wszystkie istnieją błędy dotyczące noszenia soczewek i jeśli był jakiś błąd, który dało się popełnić – uwierzcie na pewno to zrobiłam.  Dlatego chciałam dziś zebrać to moje doświadczenie w rady, dla Was początkujących użytkowników oraz takich którzy zastanawiają się nad soczewkami, bądź tych którzy używają ich już sporo czasu, ale ciągle jeszcze nie wiedza co może im się przytrafić. ..


Moje tragiczne historie z soczewkami w roli głównej.

Wiecie, że mój cykl ogarnij życie nie wziął się z kosmosu. Nie urodziłam się super ogarnięta, raczej przez lata byłam chodzącym chaosem, który różnymi metodami ( o których pisze Wam systematycznie w tym cyklu) udało mi się zmienić złe nawyki i okiełznać ten bajzel. Chaotyczność znalazła swoje ujście również w używaniu soczewek. Zanim mnie osądzicie weźcie poprawkę na to, że zaczełam w wieku 16 lat, więc miałam sporo czasu na to by popełnić wszystkie błędy. Większość z nich w ciągu pierwszych kilku lat. Później również w kwestii soczewek udało mi się wypracować dobre praktyki 🙂 Jakie? Znajdziecie je poniżej, ale najpierw historia tego co może Wam się przytrafić jeśli nie będziecie uważać.


Soczewki są dla mnie symbolem komfortu i wolności. Codziennie jestem wdzięczna za to, że mogę ich używać i zostały wymyślone.
  • Gdy zaczynałam nosić soczewki para kontaktów, na miesiąc była dość droga kosztowała ok 70-50 zł zależy gdzie udało się je kupić. Więc było to sporo, tym bardziej, dla nastolatki, która uczy się nosić soczewki. Ponieważ na początku było mi ciężko zdjąć soczewki, niefortunnie ( do dziś nie wiem jak to się stało) ściagając ją rozerwałam. Ale ponieważ za żadne skarby nie chciałam wrócić do okularów, a głupio mi było prosić rodziców o nowy komplet już po jednym dniu, przez kolejne kilka dni, próbowałam chodzić  z tą soczewką, która niesamowicie drapała mi po oku. Jakiekolwiek pięknięcie soczewki wpływa na niesamowity dyskomfort oka. Totalnie tego nie róbcie, jest to niebezpieczne i bolesne.
  • Pierwsze miesiące – to była ostra nauka poprzez praktykę 🙂 Mimo, że znałam zasady, nie potraktowałam poważnie instrukcji głoszącej na opakowaniu, że koniecznie przed aplikacją należy umyć ręce ( sic!) Ty sposobem udało mi się zaaplikować soczewki po tym jak wyciskałam cytrynę ( dobry nawyk cytryna o poranku z ciepłą wodą) – zły nawyk ręce z cytryny grzebiące w oku! Skończyło się to tragicznie, jakby ktoś sypnął mi soli do oka…
  • Kilka miesięcy później zapomniałam się i podczas korojenia sałatki ( z cebulą!) poczułam, że coś nie tak z soczewką więc zaczęłam przesuwać ją polcem, żeby poprawić. Chyba nie muszę Wam mówić co się potem stało. Mogłam zrobić rankig tego co bardziej piecze, gdy niefortunnie wpadnie do oka.
  • Niestety to nie koniec listy tego typu doświadczeń … Podczas podróży pudełko na soczewki znajdowało się w kosmetyczce razem z resztą płynów. Niestety flakonik z perfumami był nieszczelny, o czym nie wiedziała i też nie zorientowałam się na czas. Rutynowo pierwsze co zrobiłam było włożeniem soczewek wówczas dopiero przekonałam się, że do płynu do soczewek wpadło co nieco perfum… Uczucie porównywalne z włożeniem sobie cytryny i cebuli do oka w jednym czasie. Nie róbcie tego w domu. Aktualnie gdy podróżuje, pudełko na soczewki, trzymam zawsze po za kosmetyczką.
  • Uwielbiam mieć krótkie paznokcie, ale … był w moim życiu epizod, gdy zapuszczałam długie szpony. I niestety zakładanie i zdejmowanie soczewek, to super łatwy proces, jeśli ma się trochę wprawy, aktualnie trwa to u mnie dosłownie 5 sekund i nie potrzebuje do tego lutra. Są różne metody, niestety przy długich paznokciach przynajmniej dla mnie było to bardziej skomplikowane ( prawdopodobnie paznokcie były też za długie) i w procesie sciągania podrapałam sobie oko. co skończyło się zakazem używania soczewek, aż oko nie wydobrzeje, czyli około tygodnia- dwóch. Chyba nie muszę Wam mówić, że to był ostatni dzień długich paznokci. Soczewki są w życiu priorytetem!
  • Ostatnią rzeczą, z której nie jestem dumna, ale napisze o tym ku przestrodze. Przetestowałam chyba maksymalną długość nie siągąnia soczewek (nierozpuszczalnych, czyli takich, które trzeba ściągać  codziennie). Bywały w moim życiu okresy, że leżałam jak kłoda i wszystko o czym marzyłam to nie musieć wstawać z łóżka, chyba oczywistym jest, że w takich chwila ostatnim o czym się myśli jest zdjęcie soczewek. Zdarzyło mi się więc spać w nich grubo ponad tydzień. Co się wtedy dzieje? Przy dobrych wiatrach, oko wysycha na wiór i bardzo boli, w gorszych sytuacjach można dostać zapalenia spojówek, które boli cholernie! Przy ostrym zapaleniu -cytryna, cebula i perfumami naraz to nic takiego!  jednorazowy wybryk po imprezie, po długim dniu pracy czy w transporcie miejskim, jedna noc czy kilka godzin snu z soczewkami nie wyrządzi nam wielkiej szkody. Warto wówczas, mieć w zanadrzu krople nawilżające, a zaraz po przebudzeniu zdjąć je i przepłukać dać odpocząć oczom i nawilżyć kroplami. Ale nie powtarzajcie tego przez kilka dni pod rząd – BŁAGAM!

Więcej grzechów, niestety się zdarzało, ale mniej spektakularnych i lepiej o nich juz nie wspominać. Jak widzicie krnąbrna ze mnie była nastolatka i wszystkiego musiałam doświadczyć sama.  Cudem posiadam jeszcze oczy patrząc na tą litanię błędów. Dlatego też poniżej lista dobrych praktykach wypracowanych empirycznie i sprawdzonych przez ostatnie naście lat, które pozwolą Wam cieszyć się życiem i zapomnieć, że macie soczewki, albo, że macie w ogóle jakąś wadę.

Wolność

Rzeczy, o których musisz wiedzieć nosząc soczewki:

  1. Zawsze jadąc w podróż, miej z sobą zapasowe opakowanie soczewek, a nawet dwa ( jeśli podróż jest dłuższa)  czasem ciężko kupić na miejscu kontakty, a zapas nie waży prawie nic.
  2. Zawsze myj ręce przed założeniem soczewek –  po moich powyższych historiach, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego 🙂
  3. Nigdy nie zakładaj brudnej soczewki do oka!  zdarza się czasami, że soczewka, gdy będziemy poprawiać ją w oku, wypadnie, wówczas przepłukają ją w pojemniczku ze specjalnym płynem.
  4. Nie śpij w soczewkach nawet gdy padasz na twarz –  moja historia, chyba dała Ci jasno odpowiedź dlaczego.
  5. Nawilżaj oko! Przede wszystkim gdy siedzisz w klimatyzowanym pomieszczeniu. Nasza skóra, włosy ale i oko reagują na suche powietrze,  warto tak samo jak smarujecie ręce kremem siedząc przy biurku co jakiś czas nawilżyć oko kroplami.
  6. Podczas podróży, nie trzymaj pudełka na soczewki razem z resztą kosmetyków, lepiej mieć je przy sobie np. w nerce lub małej torebeczce. Ilość płynu jest niewielka i nie przeszkadza przy kontroli osobistej
Komfort wszędzie gdzie jestem.

Na koniec jeszcze kilka faktów i mitów dotyczących noszenia soczewek kontaktowych.


1. W soczewkach kontaktowych widzi się gorzej niż w okularach – BZDURA. Powiedziałabym, że widzi się o wiele lepiej, bo przede wszystkim odpada rozmazany obraz peryferyjny, po bokach okularów, w soczewkach widzi się idealnie ( jeśli są dobrze dobrane) . Czemu tak się dzieje? Bo soczewki przylegają bezpośrednio do oka, a nie jak okulary ok 1-2 cm od gałki ocznej.  Co najważniejsze soczewki nie zachodzą parą! Zimą okulary są tragiczne, zreszta podobnie jak w każdą inna nieprzyjemna pogodę.

2. Soczewki mogą wypaść podczas nagłych ruchów głowy, oczu – Absolutnie nie! Sytuacja, które opisywałam powyżej z wypadaniem soczewek wiąże się z poprawianiem rękami soczewek w oku, z przemieszczaniem się źrenicy.

3. Soczewki kontaktowe wysuszają oko i nie dotleniają gałki ocznej. Zacznijmy od wysuszania, ja nie jestem szczególną maniaczką nawilżania oka, raz za czas szczególnie w klimatyzowanym pomieszczeniu lub samolocie zakraplam oczy. Ale wielu moich znajomych bez soczewek w takich samych warunkach również potrzebuje nawilżenia gałki ocznej. ( tu link do kropli nawilżający, które warto mieć w swojej kosmetyczce). jeśli chodzi o brak dotlenienia gałki ocznej, to nie jest to możliwe, bowiem materiał ( silikonowo- hydrożelowy) pozwala oku oddychać i dostarcza wystarczającą ilość tlenu do rogówki oka. Więc kolejną historią, którą możemy włożyć między bajki..

Pewnosc siebie w każdym szaleństwie które sobie wymyślę

4. Soczewki kontaktowe są drogie – przez lata, przetestowałam wszystkie marki od najbardziej topowych po najtańsze i te średniej klasy i nie widzę między nimi wielkiej różnicy. Z biegiem lat soczewki staniały i to bardzo. Zaporowa dla nastolatki suma 70 zł na miesiąc, zmieniała się w kilka złotych za parę Dziś soczewki miesięczne można kupić w cenie kawy w Starbucksie. Ja od lat kupuje soczewki na allegro i jestem mega zadowolona, kupuje cały zapas na pół roku, płace raz za przesyłkę i przez kilka kolejnych miesięcy mam spokojną głowę. Poza tym kwestii ceny, biorąc pod uwagę niesamowity komfort jaki daje używanie soczewek – to naprawde zaden koszt za takie poczucie wolności.

5. Soczewka może dostać się za gałkę oczną – to piekny mit opowiedziany przez zwolenników okularów, istnie urban legend. Trochę anatomii kochani. Nasza gałka oczna zbudowana jest w taki sposób, że sama tworzy barierę ochronną uniemożliwiając z żadnej strony dostanie się jakichkolwiek mikro ciał do środka. Bariera ochronna osłania gałkę oczną i zawija się po powieka nie dają wstepu żadnym ustrojstwa z zewnątrz. Soczewka więce nie może wymigrować za gałkę oczną

6. W soczewkach kontaktowych nie można pływać. – Można! Najlepiej robić to w soczewkach jednodniowych, żeby ewentualne bakterie z wody zostały od razu usunięte razem z soczewką. To jedna z wielkich zalet soczewek. Nie wyobrażam sobie pływać w basienie w okularach, a bez soczewek i okularów, nie zobaczyłabym nawet gdzie zaczyna się basem 🙂

7. Soczewki kontaktowe wymagają czasochłonnej pielęgnacji – już trochę się znamy i wiecie, że oszczędzam czas na wszystkim, by mieć go jak najwięcej na życie, gdyby soczewki miały pochłonąć jakąś ogromna ilość czasu to nie byłabym ich największym wyznawcą! Szczerze, pielęgnacja soczewek zajmuje ok 1-3 minut dziennie, przepłukanie pojemniczka woda, wlanie nowego płynu do soczewek, zdjęcie soczewek i cześć. Dla prymusów dodatkowo zakropienie oka.

8. Noszenie soczewek kontaktowych wiąże się z częstymi problemami i infekcjami – jeśli nie dbasz o oczy i higienę oka ( jak ja gdy byłam nastolatką) zgodze sie z tym, ale gdy jesteś normalnym użytkownikiem, sciagasz soczewki codziennie, nie wsadzasz do oka brudnych rąk i wymieniasz je co miesiąc. to nie powinno być tu żadnych problemów.

9. Zakładanie soczewek jest trudne – Tylko na początku, tak jak wspomniałam po pierwszym przełamaniu się “żeby dotkąć oka” idzie jak z płatka aktualnie wszędzie, bez lusterka, niczyjej pomocy sciagam i zakładam soczewki w kilka sekund, to odruch. Więc spokojna głowa! Pierwsze zakładanie soczewek trwało u mnie 40 minut! I jeśli taki leszcz jak ja ogarnął temat to każdy z Was da radę 🙂

Poprostu szczęście

Utrzymuje, że nagrodę Nobla powinno się dać człowiekowi, który wymyśli soczewki kontaktowe i tym samy dał wolność niezależności i pewność siebie dziesiątkom ludzi na świecie 🙂

Dajcie znać jakie były Wasze historie z soczewkami w roli głównej? Jakie są Wasze doświadczenia?


pozdrawiam ciepło

Jess

This post has already been read 412 times!

You Might Also Like