Uncategorized

Gottland – Mariusz Szczygieł

24 lipca 2011

This post has already been read 360 times!

Gottland to coś więcej niż książka o Czechach. To Czeskie rozgrzeszenie i wybawienie. Mariusz Szczygieł, który sam o sobie pisze, że jest Czechofilem, zaraża swą pasją i miłością do południowych sąsiadów. Za sprawą lekkich, anegdotycznych opowieści, ale i strasznych relacji zdradzających ciężar czeskiej historii – wprowadza czytelnika w świat Pepików, który okazuje się czymś więcej niż miejscem uśmiechniętych ludzi, dobrego jedzenia czy konformizmu z pod znaku dobrego Wojaka Szwejka. Na kartach swych reportaży, na podstawie skróconych biografii ludzi ze świata kultury, sztuki, gospodarki, rzadziej polityki, Szczygieł ukazuje dramat czeskiej historii, podobnej lecz jednocześnie zupełnie różnej od naszej.

Gottland – jest kluczem do poznania czeskiej kultury i zrozumienia mentalności tego słowiańskiego narodu. Wśród licznych postaci opisanych w reportażach, szczególnie zainteresował mnie Tomas Bata – twórca marki obuwniczej, (z którą od lat sympatyzuje:)) oraz wielka miłość Franca Kafki – Milena Jesenska, wybitna dziennikarka czeska (ta sam do której Kafka pisał listy – wydane dziś pod tytułem „Listy do Mileny”).Ale nie to jest tu ważne, czy znała, czy kochała czy w ogóle rozmawiał z Kafką (z całym szacunkiem dla wybitnego pisarza) lecz to w jaki sposób wypowiadała się na temat wydarzeń z 1938 roku. Jej wypowiedź daje możliwość zrozumienia czeskiego dramatu wiążącego się z Konferencją monachijską i latami wojennymi. 
Pozwolę sobie zacytować Milene Jasenską:
Każdy z nas wziął na siebie 15 marca wielkie zadanie” – (jak dopisuje Szczygieł) zadanie brzmiało być Czechem. „Gest, który mogliby uczynić czescy mężczyźni 15 marca 1939 roku, byłby jedynie gestem samobójczym. Być może pięknie jest przelać krew za swoją ojczyznę,  czyniąc bohaterski gest. Myślę nawet, że nie jest to specjalnie trudne. My jednak musimy robić coś zupełnie innego My musimy żyć. Musimy oszczędzać każdego człowieka, którego mamy, każdą siłę i siłkę. Nie ma nas wystarczająco dużo, byśmy mogli sobie pozwolić na gest. Jest nas tu osiem milionów- zbyt mało na samobójstwa. Ale wystarczająco dużo na życie”

Jak konkluduje autor : „Czesi mieli dwie możliwości: pójść drogą Jana Husa – ocalić twarz i spłonąć – albo skapitulować i przetrwać”

Nie chce oceniać zachowania naszych sąsiadów, bowiem  gorąca polska krew nie zna, jak powiedział Józef Beck : „pojęcia pokoju za wszelką cenę”  . Każdy sam mimo woli ocenia czeską historię według własnego sumienia. Ale abstrahując od wydarzeń roku 1938 i 39, których nie da się zmienić bo każdy ma tylko jedną możliwość podjęcia decyzji, jeden wybór, bez możliwości sprawdzenia lepszych wariantów. Jak pisał Kundera, gdyby Czesi mieli możliwość przeżyć swą historię kilkakrotnie na pewno spróbowali by postąpić inaczej zarówno w czasie drugiej defenestracji praskiej jak i konferencji monachijskiej, a później znając rezultaty obydwu wariantów wybrali by najlepsze rozwiązanie. No cóż nie mamy takiej możliwości. Jedno jest pewne i zauważalne gołym okiem, Praga przetrwała bez skazy. Zachowując swą wielowiekową architekturę i czar.
Reportaże Szczygła nie opowiadają o suchej historii Czechów, podając fakty i daty. Opowiadają o ludziach, do, których za sprawą świetnej narracji szybko się przywiązujemy i wraz z nimi przeżywamy ich historię wpisaną w historię narodu. Bez względu na to czy jest to prześladowany pisarz, ofiara komunistycznego reżimu – Jan Prochaska, czy piosenkarka Maria Kubisova, czy też rzeźbiarz, autor największego pomnika Stalina na kuli ziemskiej- Otokar Svec, przeżywamy ich historie i jesteśmy co raz bliżsi zrozumienia czeskich dziejów i dramatów.
Polecam wszystkim miłośnikom Czech i lubującym się w historii, ale jednocześnie również wszystkim nie rozumiejącym naszych południowych sąsiadów i nie lubiącym historii. To coś więcej niż zwykła książka.

cytaty:
o Kafkarni:
” (…) kafkarna to jest coś, o czym wszyscy wiedzą, ale wiedzą też, że nic nie da się z tym zrobić. Przede wszystkim nie trzeba się temu dziwić. Raczej trzeba to zaakceptować.
-Ale co?
-To jest coś podświadomego w myślach ludzi. Jak będzie pani tu trochę mieszkać, to na pewno samo się pani rozjaśni nagle powie pani: „Aha,kafkarna!„.” 
o Szwejku: 
” Postawa Szwejka nakazuje bowiem przeżyć Pierwsze w luty 2002 roku weekendowe wydanie popularnego czeskiego dziennika „Mlada fronta dnes” rozpoczyna dyskusje, dlaczego Czesi nie znoszą bohaterów. „Przed wiekami był to naród uważany za bandę uzbrojonych radykałów. Dlaczego dziś naszym narodowym symbolem jest Szwejk?”- pyta redakcja i odpowiada: „Bo wiemy, że heroizm jest możliwy, ale w filmach. A nikt nie żyje w próżni
Jozef Jedlicki – o czeskich typach literackich:
„Szwejk niczego nie szanuje, oprócz samego zycia. Ewentualnie oprócz tego, co życie czyni wygodniejszym, przyjemniejszym i bezpieczniejszym” Istota tej postawy jest całkowity brak szacunku dla ludzkich poczynań czy instytucji. taki człowiek zupełnie nie dba o to, jak wypadnie przed innymi. „Dlatego dla Szwejka żadna cena, jakiej od niego żadają za możliwość przeżycia, nie będzie zbyt wielka” (…) Szwejk – filozof przebiegłej uległości. Jednocześnie – wzorzec przystosowania”
Jan Prochaska:
„(…) W marcu 1968 roku na spotkaniu w Domu Słowiańskim w Pradze wypowiedział słynne zdanie o cenzurze: „”Nie po to człowiek tak długo uczy się mówić, żeby potem nie miał prawa mówić”
Historia Czech:
„To wiemy: niewielki naród, aby przetrwać w niesprzyjających okolicznościach, musi się dostosować. Wyniósł to z czasów Habsburgów i Protektoratu Czech i Moraw. pisarz Pavel Kohout zwraca uwagę, ze po wojnie w Czechosłowacji nie było sowieckich wojsk, nie było żadnego puczu, komuniści mieli autentyczne poparcie, a w wyborach 1946 roku zdobyli ponad czterdzieści procent głosów. naród czeski zaznał zaboru i okupacji w 1938 roku, zdradziła go Wielka Brytania i Francja, więc gdy komuniści przejmowali władzę wydawało się, że Związek Radziecki jest jedynym pewnym oparciem(…)”
Tomas Bata:
(…) – Szanowny Panie Bata jak żyć?
– Trzeba porządnie się uczyć- odpowiada Tomik-Spoglądać wokół siebie otwartymi oczyma. Błedów nie powtarzać i wyciągać z nich wnioski, uczciwie pracować  i widzieć nie tylko swój własny zysk. Nie jest to chyba takie trudne?”

You Might Also Like