LIFESTYLE REFLEKSJE SLOW LIFE

Poznajcie Frankiego Furbo. Naszego Psa! 6 refleksji na temat tego co zmienia pies w życiu człowieka.

7 października 2019

Od 11 dni nasz dwuosobowy team, zmienił się w standardowe dla naszej generacji 2+pies. Znam życie z psami, wychowałam się ze zgraja psiaków. Nigdy jednak żaden nie był mój tak, żebym musiała za niego sama odpowiadać. Od 11 dni życie wywróciło nam się nieco do góry nogami. A Franky stal się nowym kompanem Warszawskich eksploracji i podróży. Poznajcie jego historie i kilka moich refleksji na temat życia z psem i bez psa.

Historia Frankiego.


Od ponad 2 lat dyskutowaliśmy na temat psa, ja chciałam Fahad chciał, ale ciagle mieliśmy w planie wiele miejsc do odwiedzenia, zabukowanych lotów i niedoczas. Od 3 lat żyje z nami kilka kwiatów i daje rade były więc przesłanki, że o coś zadbać potrafimy..  W poniedziałek trzy tygodnie temu kolega z pracy Fahada powiedział, że chce oddać małego, miniaturowego szpica, bo to zbyt mały pies dla niego, zbyt żywy i ruchliwy, że potrzebuje dużego kompana, a do tego wszystkiego jego ukochany kot, bije malego pieska. W pierwszy odruchu napisałam na messengerze – nie jesteśmy na to gotowi. Kilkanaście minut później, czując skurcz w żołądku jakby przed kupnem waznego biletu poprosiłam, później poprosilam o zdjęcia i video, a na koniec poprosilam, by go nam zarezerwował. Przez 3 dni nie rozmawialiśmy o niczym innym. Umówiliśmy się na czwartek po pracy by poznać Bobbiego. 

Maly Arktyczny Lisek


To była milość od pierwszego polizania, najmilszy, najbardziej radosny i szczęśliwy pies. Nie patrząc na wszystko rzucałam się po podłodze w domu starszego kolegi z pracy mojego chlopaka. Fahad popatrzyl na mnie i wykrztusił po polsku – Chce go!

Ten widok nigdy mi sie nie znudzi!


Ja juz nic nie musiałam mówić, kwestie podziału obowiązku mieliśmy juz przegadana 500 razy. Po 2 godzinach zapakowani do ubera z legowiskiem, kojcem, pluszową budą i matami na siku odjechaliśmy szczęśliwi i nieco przerażeni. To dzieje się naprawdę pomyślałam,  ten mały słodziak zostanie z nami na zawsze.

Pies do gry w planszowki
Wspolnie odkrywany na nowo Warszawskie parki
Hipsterskie miejscowki razem smakuja lepiej
Klucz to konsekwencja, uwazam, ze psa mozna zabrac wszedzie


Przywieźliśmy tym samy w malej białej kulce nie przekraczającej 4 kilo wagi, kilka ton szczęścia i zaraźliwego entuzjazmu, które wręcz eksplodowało w naszym małym mieszkaniu. Marzyłam o białym małym piesku, o przytulanku, który będzie leżał mi na kolanach gdy będę pisać, oraz małym urwisie, który wyciągnie nas w jesienną pluchę na zewnątrz. Miałam tylko jeden warunek, chce żeby był to pies do wszystkiego, postanowiłam więc, że jest to moja misja nauczyć go życia po naszemu. Puby, restauracje, ksiegarniokawiarnie, długie spacery i wszystkie środki komunikacji. Długie godziny przy biurku i wspólne szaleństwa na naszych zasadach. 


Czymś ponad wszelkie marzenia było posiadanie lisa. Franky na ten moment przypomina arktycznego liska, nie potrafię więc wyjść z zadziwienia ile mam szczęścia!  Siedzę czasem z kubkiem herbaty, patrzę na niego jak śpi i muszę się hamować, żeby nie rzucić się na niego i nie zacząć go całować 🙂 

Kilka refleksji na temat posiadania psa

Rodzinne foto
  • Przez pierwsze 4 dni przeprowadziłam 300 procent więcej rozmów z obcymi ludźmi niż przez całe wcześniejsze 5 lat w Warszawie. Pies otwiera innych na rozmowy, jest ogniwem skupiającym nieznanych sobie ludzi na słodkim elemencie. Wniosek numer jeden jeśli czujesz się samotny kup psa, nie tylko dlatego, że będzie Ci towarzyszył i wypełni pustkę, ale sprowokuje cały świat dookoła do wspólnej rozmówu. Od błahej rozmowy o psiakach szybko można przejść na inne tematy i poznać sasiadow, nowych przyjaciol a nawet nową miłość ? 
  • Pochwała uważności. Gdy wychodzę rano z Frankiem na spacer poprostu idę . Nie mam z sobą telefonu, właściwie przemieszczam się kilka metrow na minutę, bo to czas obwąchiwania wszystkuego – dla niego, ale dla mnie to cicha medytacja, czas na głęboki oddech uwolnienie się od poważnych myśli, poprostu bycie w tej ciszy budzącego się poranka. 
  • Z psem można zrobić wszystko. Franky w ciagu ostatnich kilku dni odwiedził z nami cztery restauracje dwie kawiarnie, 5 parkow i był na spotkaniu autorskim we wrzeniu świata, w galerii halndlowej, a jutro wybiera sie ze mną do  mojej pracy. Od pierwszego dnia, przemieszczamy sie z nim boldem, tramwajem, metrem, autobusem, a nawet zapoznalizmy go z hulajnogą. Moim zdaniem pies w niczym nie ogranicza pod warunkiem, że sami nie będziemy się ograniczać wymówkami. Nauka nowych rzeczy, kosztuje trochę cierpliwości, ale się opłaca i daje masę frady zarowno nam jak i pieskowi. Największą frajdą ostatnich dni bylo dla nas obserwowanie jak reaguje na nowe zjawiska za pierwszym, drugim, trzecim razem aż uczy się że to normalne. 
Pierwsza kąpiel w jeziorze
  • Podróż z psem to nowy wymiar podróżowania .  Pies ma więcej bagażu niz nas dwoje, ale podróżowanie z nim jest jeszcze przyjemniejsze. Jest we wszystkim co robi sie z psem wiecej szczescia, radosci i spokoju. W ten weekend bylismy autem na Warmii w Rajgrodzie oraz w Kownie na imprezie i pozwiedzać miasto bylo wspaniale, a Franky szybko odnalazł sie w roli podroznika. Ma chip i wlasny paszport, ale o tym innym razem
  • Pies jesli na to pozwolisz zje caly Twoj czas. W moim cyklu ogarnij zycie napewno pojawi sie post o tym jak sie zorganizować gdy ma sie psa. Nie ukrywam bowiem, że wlasnie sie tego uczę. Jestem konsekwentna i stanowcza, co bardzo pomaga. Ale częściej niż kiedykolwiek mam ochotę rzucic wszyatko i leżeć na ziemi i turlać sie w poduszkach. Testuje aktualnie rozne rozwiazania tak by poranne wyjscia byly dla nas obu radością i żeby starczylo mi czasu na pisanie. Z dnia na dzien jest lepiej. Ale warto miec na uwadze, że to proces i trzeba to samemu silnie w glowie poukładać inaczej dzien przeplynie miedzy palcami. Znam to z licealnych czasow gdy wracalamdo domu i lezalam cale popołudnie z moim labradorem i lumpojorkiem. 
  • Obecność psa zmienia ludzi w związku. To świetny test przed większym krokiem. Super moment by obserwować partnera, czy się angażuje, czy pomaga, czy jest cierpliwy i równie zainteresowany co Wy. 
Frakny poznal Linasa wokaliste Baltic Balcan 🙂 a jego obecnosc zodtala juz odnotowana na fanpagu zespolu na Fb 🙂

Na dzis to tyle, Franky od dzis bedzie czestym bohaterem postów, bowiem mamy nadzieje, będzie często z nami podróżował, jak widać ma do tego predyspozycje 🙂 


PosylamUsciski

 Jess


This post has already been read 254 times!

You Might Also Like