Uncategorized

Kilka plusów – klasycznych strojów/ kilka uwag o tandetnych butach

12 stycznia 2013

Przedstawiłam Wam ostatnio sposób na stworzenie własnej bazy. Wśród wielu zalet tego typu rozsądnego konsumpcjonizmu, ale przede wszystkim stawiania na klasykę jest jeszcze jeden plus, o którym ostatnio nie wspomniałam. Oglądając swoje zdjęcia z przed 5 czy nawet 10 lat mimo przemijających trendów nasz wizerunek wcale nie wydaje nam sie śmieszny, widzimy spójność stylu oraz prostotę, która wraz z upływem czasu jak wino, może tylko nabrać smaku.

Na własnym przykładzie mogę wam powiedzieć, że oglądając swoje zdjęcia z przeszłości, szczególnie z czasów, kiedy intensywnie przeżywałam okres dojrzewania epatując wszystkimi możliwymi kolorami i deseniami zestawianym w sposób jak najbardziej kontrastowy, byle tylko osiągnąć awangardowy, ekscentryczny wygląd – najbardziej poraża mnie nie komiczna i dziecinna całość – ale buty, jakie wówczas nosiłam.

Co z nimi nie tak? Przede wszystkim były okropnie tandetne i bardzo słabej jakości. Moje nastoletnie marzenia nie były wygórowane, pragnęłam mieć buty w każdym kolorze, a ponieważ miałam tylko 16 lat, a kieszonkowy budżet nie był wysoki, kupowałam na potęgę kolorowe buty z poliestru. Wyszukiwałam je na allegro, kosztowały mnie naprawdę grosze, przeważnie pochodziły z UK, (w Polsce moda na kolorowe buty dopiero miała nadejść), więc były to głownie buty z atmosphere, new look czy dorothy perkins, których jakość pozostawiała dużo do życzenia.

Dopiero widok tych butów, ostatecznie czyni moje kolorowe stylizacje, niezaprzeczalnie tandetnymi. To byle jakie wykonanie i tandetny skóropodobny materiał  czynią je i tym samym mój strój śmiesznymi. Kilka zdjęć moich starych stylizacji ( prezentowanych na modelkach jak i na mnie możecie znaleźć na digarcie: tu) Dlatego tak ważne jest byśmy stawiały na jakość, lepiej mieć jedną porządną parę butów ze skóry, niż 30 kupionych za bezcen w sklepach internetowych czy targu, butów, które od nowości mają krzywo zszyte szwy czy wystający na wierzchu  klej ( jak praktycznie każda para w New Look’u). Na przecenach warto polować na – przecenione buty wysoko gatunkowe, wykonane z skóry krowiej, koziej czy też bydlęcej, odpuśćmy sobie zakupy, kilku par czółenek z poliestru po 50 złotych.

Wracając do bazy, na zdjęciach – mam na sobie małą czarną, która nie jest jedynie wizytową sukienką, jest to moje ubranie wielozadaniowe, na kawę z przyjaciółką na uczelnię, na zakupy, na spacer, czy do biblioteki; do kozaków, do hunterów,  czy czółenek. Nie ma takiego miejsca – w które właściwie by mi nie pasowała i to jest najlepsze w rzeczach prostych, że to my decydujemy o ich  charakterze, za sprawą dodatków i butów. Tu na zdjęciach jej forma została złagodzona, stała się zwykłym strojem codziennym. Nie bójcie się miłe Panie nosić żorżety na co dzień, to cudowny materiał, który dodaje kobiecości i szyku, ale wcale nie musi znajdować zastosowania jedynie na wieczornych przyjęciach!

Na koniec powiem, tylko,że ostatnio częściej pozbywam się rzeczy z swojej szafy niż cokolwiek do niej przynoszę. Butów też nie oszczędzam,  właśnie przygotowuje dla Was małą wyprzedaż, kilku par butów, bluzek i dodatków.

Ostatnimi czasy to miejsce jest moim środowiskiem naturalnym: CINIBA Katowice:)
Sukienka: H&M, Żakiet: Bershka, Buty: Stradivarius, Komin: Reserved

This post has already been read 1393 times!

You Might Also Like