LIFESTYLE OGARNIJ ZYCIE REFLEKSJE

Jak być szczęśliwym w związku? 7 subiektywnych zasad zdrowego związku.

14 lutego 2017

This post has already been read 581 times!

Z okazji Walentynek będzie dziś o związku.  Kilka dni temu, przypadkiem trafiłam na tekst: „20 rzeczy za którymi tęsknią dziewczyny w związkach”, artykuł jak na Casmopolitan przystało miał stanowić rozrywkę w przerwie na kawę, nie być puntem zaczepienia dla ważnych dyskusji:) Jednak zatrzymałam się na chwile nad tym tekstem i pomyślałam sobie, co bym zrobiła zaraz po tym, jakbym  została singlem, albo czego mi brakuje w obecnym życiu. Myślałam długo, analizowałam krok po kroku, obowiązki domowe, podróże, wolny czas, priorytety, cele, wizje przyszłości. Nie znalazłam nic do czego mogłabym się przyczepić*. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest bardzo prosta bo obydwoje jesteśmy pomimo bycia z sobą – wolni. I dziś właśnie o tym chciałam Wam napisać, jak to zrobić by być szczęśliwym w związku?
  • Wolność. rozumiana jako własne konto, własne pieniądze, niezależność finansowa, brak kontroli i wzajemnego sprawdzania. Wolność to temat rzeka i każdy ma granicę, której będzie bronic jak lew.  Dla mnie idealny związek to taki, w którym dwie osoby stanowią pełne, odrębne jednostki, które są samowystarczalne i zupełnie nie potrzebują drugiej osoby do tego by żyć, funkcjonować i być szczęśliwym. Żadnych historii o dwóch polówkach jabłka, czuje się samowystarczalną jednostką, nie jestem wybrakowana dlatego, że jestem singlem, ani w cudowny sposób kompletna, bo znajduje się w związku. Jeśli sami z sobą nie będziemy szczęśliwi, żaden związek nam nie pomoże. Może to zabrzmi brutalnie i mało romantycznie, ale tu właśnie zaczyna się moim zdaniem romantyzm w świadomości : „do niczego cie nie potrzebuje, ale chce być z Tobą”.
  • Podróże. Możliwość podróży, razem, samemu, z wspólnymi przyjaciółmi oraz z własnymi. Za obopólnym uzgodnieniem, ale bez żalu i zazdrości.Nie ukrywam, że ten punkt jest dla mnie szczególnie ważny. W każdym momencie, mogę kupić bilet i powiedzieć, chcesz jechać? Nie ok. to jadę sama. Albo po prostu powiedzieć, że chce pobyć sama i spotka się to z zwyczajnym zrozumieniem. Tego mi było trzeba, rozumiem jednak, że nie każdy związek tego potrzebuje i nie każdy lubi podróżować samotnie. Mi właśnie ten podpunkt daje najwięcej frajdy i sprawia, że czuje się niezwykle wolna i niczym nieograniczona. Działa on w dwie strony. czasem to ja potrzebuje zwolnić, zostać w domu. Nie siedzę wówczas przy oknie i nie wypatruje powrotu, ale cieszę się tym czasem dla siebie.
  • Zaufanie. Bez scen zazdrości, kontroli i sprawdzania. Mój chłopka jest Dj, czy muszę tłumaczyć co działo by się w mojej głowie, gdybym była zazdrosna? Wiara w siebie i w związek pomaga zachować dystans i żyć spokojnie.
  • Własne życie. Ważne, by każdy z partnerów miał własne życie, swoją pasje, to pozwala zachować balans, między życiem razem a sobą, swoimi priorytetami i własnymi celami. Panowie muszą czasem wyjść na piwo, zagrać w fife, czy zobaczyć Ligę Mistrzów:)  Panie mają czas na rozwój osobisty, własny biznes, fitness, jogę, bieganie, babskie spotkania czy lektury.
  • Wspólne życie. Obok wolności, własnych celi, trzeba mieć też wspólne cele, pasje, drobnostki, które cieszą nas razem i wspólny punkt widzenia na wiele spraw. Szczerze nie wyobrażam sobie, być z kimś kogo poglądy na religie, politykę, kwestie moralności, są zupełnie rożne od moich. Myślę, że sprawa dopasowania pod tym względem to połowa sukcesu w drodze do spokojnego, dobrego życia.
  • Sprawiedliwy podział obowiązków domowych. to takie przyziemne, ale ważne. Kobieta, która czuje się wykorzystywana, zepchnięta do roli pomagiera domowego, nie może być szczęśliwa. najlepiej zrobić to na zasadzie tabeli 1 do 1, dzieląc obowiązki równo ( z uwzględnieniem ilości czasu jaki on pochłania) między siebie.
  • Wzajemny szacunek. Dom to miejsce, gdzie po stresującym dniu pracy wraca się by odpocząć, zdeklasować się. Nie wyobrażam sobie, krzyków, szarpaniny i chamstwa. Ten etap powinno się zamknąć, gdy ma się naście lat i burze hormonów.
Dojście do tego punktu, w którym jestem dzisiaj zajęło mi wiele lat. Ciekawa jestem jakie są Wasze sposoby, na utrzymanie i pielęgnowanie relacji ze swoim partnerem? Jakie zasady są dla Was święte?
**Ps. no dobra jest jedna rzecz, której mi brakuje: braku niezliczonych kolekcji w mieszkaniu, które faktycznie utrudniają osiągniecie estetycznego ładu, za jakim tęsknie:) Godzę się jednak na to i to chyba ten słynny kompromis.
pozdrawiam ciepło
Jess

You Might Also Like