PODRÓŻE PRZEWODNIKI SUBIEKTYWNE

Co robić na Podlasiu? 10 atrakcji Podlasia, od których trzeba zacząć.

31 sierpnia 2020
podlasie gotowy plan atrakcje

Co zobaczyć na Podlasiu? Na czym się skupić? Co zjeść na Podlasiu? Podlasie ma wiele atrakcji, których nie ma żaden inny region, w tym artykule poznacie najważniejsze atrakcje regionu. W osobnym wpisie poznacie natomiast gotowy plan na weekend  na Podlasiu. A teraz zacznijmy od tego co warto wiedzieć na start. Przed podróżą zrobiłam długi i intensywny research by wybrać to co najważniejsze na start, na pierwszy raz w tym regionie.


1.Meczety tatarskie i  Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich


To bez wątpienia atrakcja, której nie znajdziecie w Polsce nigdzie poza Podlasiem. W Kruszynianach oraz pobliskich Bohonikach znajdziecie czynne do dziś drewniane meczety swoją historią sięgające XVIII wieku!  Meczet w Kruszynianach działa od 1717 roku! A działające przy nim Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich, pozwoli Wam zrozumieć historię polskich Tatarów i ich losy.  Obowiązkowym punktem podczas wizyty w tych stronach jest wizyta na mizecie, czyli na tatarskim cmentarzu. Zarówno w Kruszynianach jak i Bohonikach. A także, odwiedziny w Centrum Pielgrzyma w Bohonikach i Centrum Kultury Tatarskiej w Kruszynianach. Obok meczetu stała do niedawna jurta tatarska, jednak spłonęła. Tutaj Dżaneta Bogdanowicz prowadziła swoją niepodrabialną kuchnię tatarską. Dżaneta prowadzi dziś restaurację w pomieszczeniach Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich, gdzie znajdziecie eksponaty związane z historią Tatarów, zabytkowe wydania koranu i piękne ręcznie tkane dywany oraz szaty.

2.Kuchnia tatarska.

Jeśli lubicie próbować nowych potraw i eksperymentować w kuchni, Podlasie Was rozpieści, oprócz kuchni kresowej czekają na Was tutaj smaczki tatarskie. Kuchnia jest kompletnie inna od wszystkiego co dotychczas jedliście w Polsce.  Nazwy potraw zapewne niewiele Wam powiedzą, znajdziecie tu: czebureki, płow, sarma czy chak-cha, tatarską babkę ziemniaczaną, banash, kołduny tatarskie, katłame, manty na ostro i na słodko. Na zdjęciach poniżej bielusz, czyli zapieczone mięso gęsi z dynią. Drugie danie to rolada tatarska zwana katłama, podawana z mięsem wołowym lub baraniną. A także zupy na mocnej mięsnej wkładce jak kapuśniak oraz cebulowa. ( o kuchni z Podlasia, będzie osobny wpis.. ten region na to po prostu zasługuje!)


3.Drewniane kościoły prawosławne na Podlasiu.


Nawet jesli na codzień nie jesteście fanami architektury, a sakralnej to już tym bardziej, te kościoły Was zauroczą. Autentyczne budowle stworzone często w XVIII lub XIX wieku, nieźle poradziły sobie z upływem czasu i zachwycają do dziś. Gdzie je znaleźć?  Jest ich na Podlasiu całe mnóstwo!  Pozwólcie jednak, że ja skupie się na tych najważniejszych, bazując na okolicy Krainy Otwartych Okiennic. Najpiękniejsza (moim zdaniem) świątynia, znajduję się w wiosce Puchły Cerkiew Opieki Matki Bożej. Jej niezwykle intensywne niebieskie kolory zachwycają, symbolizując jak samo wezwanie opiekę Matki Bożej. W sąsiadującej wiosce (również zaliczanej do Krainy Otwartych Okiennic) znajduje się kolejna perełka – cerkiew Michała Archanioła we wsi Trześcianka. Utrzymana w zielonych barwach, co ma symbolizować opiekę ducha świętego. Również piękną cerkiew znajdziecie we wsi Narew, tutaj również czeka na Was niezwykly kosciółek Katolicki z 1748. Polecam jednak wyczulić się podczas zwiedzania okolicy, tym tropem znaleźliśmy, wiele perełki zupelnie przypadkiem. Jedna z najbardziej uroczych  trafiła nam się po drodze, zobaczylam ją z daleka i zaczęłam krzyczeć ‚o boże jaka śliczna’ wzbudzajac szczerą zazdrość Frankyego. To kapliczka cmentarna na wzgórzu w wiosce nieopodal wsi Soce – znajdziecie ją pod nazwą Pawły. Moim zdaniem najslodsza, jednak krewnianych cerkwi na Podlasiu jest kilkadziesiąt, można spędzić tu dwa tygodnie poszukując ich w malutkich wioskach.

Pawły magiczna kapliczka
Tu kościół w Narwii


4.Kuchnia z kresów, kuchnia Podlasia.

 
Jak wiecie do Rosji, na Ukraine i Białoruś jeżdżę w równej mierze dla kuchni. Wyjazd na Podlasie, by zajadać się kuchnią kresową jest równie dobrym pomysłem. Smaki Podlasia są niepodrabialne. Można tu zjeść genialną babkę ziemniaczaną, kiszkę ziemniaczaną, kartacze (wszystko z dużą porcją śmietany!), ale też solankę, chłodnik, pielmieni – czyli małe pierogi z mięsem. Wybitnym miejscem, w którym jadłam już kilka razy jest niepozorny Bar Jarzębina w Supraślu. Ciekawym miejsce, w okolicy Białowieży, jest z kolei Babuszka Bistro – kuchnia kresowa, w miejscowości Hajnówka (zjadłam tu wybitne pierogi domowej roboty ze śliwką ❤️). Polecam oba miejsca! Jak i kuchnie kresową, jesli mialabym pokazać obcokrajowcą polską kuchnie to chcialabym by odkrył ją na Podlasiu.


5.Kraina Otwartych Okiennic. 


Wsi spokojna, wsi wesoła! Tylko gdzie ta wieś?  A no na Podlasiu! Bajecznych, malowniczych, uroczych pełnych drewnianej zabudowy wiosek jest tu pod dostatkiem. Kilka z nich zasłynęło jednak, ze swojej dekoracji okien i okiennic w regionalne wzory i motywy nawiązujące do kwiatów i wycinanek. Szczególnie piekne drewniane domki znajdziecie w trzech wioskach nazywanych Krainą Otwartych Okiennic. Gdzie ich szukać?  Tam gdzie drewnianych zabytkowych cerkwi : w wiosce TrześciankaPuchły oraz Soce. Aktualnie z powodu remontu dróg mimo, że mapa pokazuje inaczej, lepiej najpierw odwiedzić Trześcianki, a z nich jechać do wsi Puchły i dopiero do miejscowości Soce, tu co prawda nie ma drewnianej cerkwi, ale drewniane domki są szczególnie urocze. Czeka tu na Was też – Muzeum Wsi Soce. Idealne miejsce na dlugi spacer i cieszenie się drewnianą architekturą oraz naturą wokół!

6. Lasy, pola i natura Podlasia.

Najszczerszą radość sprawia człowiekowi jazda od wsi do wsi, gdy za oknem szumią lany zbóż, kwitnie nawłoć a drzewa i pola przypominają dzieciństwo i sceny z Pana Tadeusza.. Można zakochać się w Polsce bez pamięci jeżdżąc bez celu bezdrożami Podlasia.

7.Niezwykłe noclegi w drewnianych domkach.

W wielu miejscach w Polsce czy zagranicą, można spać w hostelu, airbn czy zwyczajnie wynająć pokój. Tutaj błagam nie zostawiajcie noclegu na ostatnią chwilę! Tu trzeba spać w uroczym miejscu, to element obowiązkowy udanego wyjazdu. Podlaskie drewniane domki i urocze pensjonaty są kluczowym elementem wyjazdu. Sama mam na oku wiele uroczych miejsc, do których po prostu chciałabym pojechać i tam posiedzieć przy kominku, pohuśtać się w ogródku czy pospacerować po pobliskim sadzie, bez konieczności zwiedzania okolicy. Szukajcie ich na Slowhop oraz ręcznie w Googlu. Ja Wam polecam serdecznie miejsce, w którym się zatrzymaliśmy – Karczmę Maciejówka. Epickie śniadania, klimatyczne miejsce, drewno, las, klimat, relaks…


8. Rezerwat Pokazowy Żubrów Białowieża


Puszcza Bialowieska, jest magicznym miejsce, bez względu na to, czy jesteś naturallovers, miłośnikiem natury, czy zwykłym turystą, musi zrobić na Tobie wrażenie. W Puszczy można próbować zobaczyć Żubra, ale przypuszczam, że może zająć to wieki! Dlatego,  warto zacząć od odwiedzenia Rezerwatu Żubrów, gdzie w świetnych warunkach, niemal naturalnych w części wykrojonej z Puszczy żyją Żubry, lisy, sarny, rysie, żbiki i dziki. Atrakcja dla dużych i małych. 
Uwaga obiekt, dziala tylko w godzinach 9-17.Wstęp, płatny. Strona www

9.Żebra Żubra, puszcza Białowieska. 

Pod tą dziwną nazwą kryje się wspaniała ścieżka, wytyczona kładkami przez Puszczę. Idealne miejsce na pierwsze spotkanie z Puszczą. Nazwa żebra wzięła się stąd, że kiedyś te deski kładek były dość nieregularne i przypominały szkielet. Dziś wszystko jest dobrze zorganizowane i gwarantuje nic Wam nie grozi spacerując drewnianym pomostemm po bajecznym parku. No chyba, że zekreci Wam się w głowie, od nadmiaru zachwytów.  Bardzo polecam!


10.Duch Simony Kossak, książka do podróży i wizyta w Dziedzince. 


Nie byłabym sobą gdybym nie dorzuciła od siebie literackiej trasy. Od lat gdy myślałam o Białowieży miałam w głowie Simonę Kossak. Wyjątkową kobietę, która nie bała się żyć zupełnie po swojemu. Przed podróżą posłuchajcie audiobooka o jej życiu, lub sięgnijcie po jej książki. Ja polecam szczególnie – Simona Kossak. opowieść o niezwykłym życiu. Dowiecie się z niego, jak żyła córka Jerzego, wnuczka Wojciech Kossaka, czwarta z genialnego rodu. Jak Simona, która miała być synem i nieść na barkach dziedzictwo rodu malarzy wybrała własną drogę i została naukowcem, biologiem, a właściwie psychologiem zwierzęcym, fascynującym wolnym od konwenansów duchem.

Mam nnadzieję, że Wam sie podobało? Niebawem podrzucę Wam gotowy plan na weekend na Podlasiu i klika innych postów z regionu, nie ukrywam, że to miejsce naprawdę mnie oczarowało i już chciałabym tu wrócić by oddychać na zapas i cieszyć się tymi polami i lasami!

uściski

Jess

This post has already been read 630 times!

You Might Also Like