SLOW FASHION

Boyfriendy i kurtka sharepa – idealny outfit na jesień

15 listopada 2020

Są ubrania, które się poprostu kocha! Dziś jeden z zestawow, w ktorych chodzę na okrągło, a myśl, że moje ukochane boyfriendy dokonają żywota (co zbliza sie wielkimi krokami) doprowadza mnie do paniki.

Tu na tych stromych zboczach w marokanskiej wiosce, mam na sobie kurtkę sharepa z kozuszkiem (pul&bear), jeansy z (coraz wiekszymi…) dziurami (new look), ukochane kowbojki, kapelusz (tk maxx) , z którym się niemal nie rozstaję i bluzę z napisem brooklin, która przypomina mi wizytę na Williamsburgu i tshirt z takimi napisem ( i nawet takim samym fontem, w tym samym kolorze, ktorego nie kupilam 🙈 bo kosztowal fortunę) , a bluzę znalazlam w sieciowce (Sinsey). Plecak kupiony w Marrakeszu jest jedną z tych użytecznych pamiątek, które ciągle przypominają wspanialą podróż.

Z budowaniem bazy, którą sie uwielbia jest tylko jeden problem, gdy przywiążemy się do rzeczy, a ona nam się zużyje – naprawdę jej brakuje, dlatego warto kupować ubrania na zapas. Ja tak regularnie robię z czarnym jeansami i bezowymi botkami, teraz poszukuje boyfriendow, najlepiej tych samych…

Tym wpisem, chcialabym wrócić do relacji z podróży, mam jeszcze trochę nie opisanych miejsc (ogrom!) spodziewajcie się więc trochę słońca i egzotyki na blogu.

This post has already been read 180 times!

You Might Also Like