ATRAKCJE ALTERNATYWNE PODRÓŻE

Berlin Teufelsberg. Diabelskie Wzgórze Street Artu

24 września 2017
Niektórzy marzą o wizycie w Paryżu i zobaczeniu wieży Eiffela, ja marzyłam o Diabelskim Wzgórzu i wspięciu się na szczyt tajemniczej wierzy szpiegów.
Berlin. To moje ukochane miejsce na ziemi. Jedną z moich największych przyjemności w życiu jest wyszukiwanie nietypowych atrakcji w moich ulubionych miastach. Ponieważ do Berlina wracam regularnie, za każdym razem z listą nowych nietypowych miejsc do sprawdzenia i tym razem miałam swoje mało turystyczne typy wśród nich nareszcie plan wdrapania się na Teufelsberg. A co w ogóle chodzi? Skąd ta miłość? Po co tyle szumu? Zapraszam na relacje, wierzę, że zrozumiecie!


Garść Historii.

Teufelberg owiany jest tajemnicą, nikt do końca nie wie jak wygląda prawda. Wzgórze to zostało usypane zaraz po drugiej wojnie światowej z gruzów zrujnowanego miasta. W skrócie pogrzebano tu resztki III Rzeszy. Żeby było śmiesznie, Hitler planował stworzyć na tych obszarach akademię wojskową, pewnie padł by z wrażenia widząc dzisiejsze street- artowe pacyfistyczne malunki, a także wcześniejsze wzgórze, które zanim wybudowano tu wielkie konstrukcje, które stały się top secret, służyły zwyczajnie mieszkańcom, którzy w najlepsze zorganizowali sobie tu sztuczny stok narciarski i śmigali na nartach i jabłuszkach z cmentarzyska II Rzeszy, A jak! Sytuacja drastycznie uległa zmianie,wraz z zaostrzeniem sytuacji na froncie zimnej wojny, Amerykanie ( dokładnie Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego NSA) postanowili zając wzgórze i wybudować tu szpiegowską bazę służącą do radiowego podsłuchiwania Rosjan. Chyba jednak nie było wielki efektów z tych działań, historia nic takiego przynajmniej nie wykazuje, szpiegowskie aspiracje wraz zimna wojną upadły, a Teufelsberg zyskał nowy wymiar.

Teufelsberg Dziś

Wraz z upadkiem muru, Teufelsberg opustoszał, a miejsce szpiegów zajęła radosna młodzież organizując tu dziś artystyczne pracownie, festiwale graffiti oraz koncerty z imponującym widokiem na Południowy Berlin ( o ile pogoda dopisze).
Diabelskie wzgórze dziś to przede wszystkim doskonałe miejsce, by wczuć się w klimat miasta, które umiejętnie radzi sobie ze swoją przeszłością adaptując jej relikty do nowych roli. Dziś Teufelsberg to przede wszystkim wspaniała galeria street artu, która błyskawicznie się zmienia, warto więc wpadać tu regularnie! Działają tu lokalni artyści, którzy korzystają z pustych przestrzeni i tworzą w wielkich pustych halach rzeżby, grafiki, street art i inne alternatywne konstrukcje.
Gdyby tylko wiatr tak silnie nie wiał mi w oczy, a temperatura nie była tak nieludzka, chętnie urządzałabym tu piknik! Wyśmienicie smakuje spełnione marzenie! Aż cięzko mi wyrazić w słowach ile radości sprawiła mi ta wizyta!! Nie przedłużając zapraszam Was na bardzo długą fotorelacje!


This post has already been read 1080 times!

You Might Also Like