PODRÓŻE

Bergamo, zatrzymane w czasie

20 marca 2017

This post has already been read 502 times!

Czasem przez przypadek odkrywamy miejsca, które naprawę nas urzekają. Bergamo było dla mnie właśnie takim zaskoczeniem. Każdy podróżujący tanimi liniami zna, nie tyle miasto, a naprawdę niezłe lotnisko Mediolan Bergamo. My również przesiadaliśmy się na nim kilka razy i jakoś nigdy nie było okazji, by poświęcić samej mieścince więcej uwagi. Warto jednak dać sobie chociaż godzinkę na to, żeby zobaczyć małe słodkie miasteczko na szczycie wzgórza, w którym na chwilę można zapomnieć o rzeczywistości.
Nie spodziewałam się zbyt wiele, a Bergamo okazało się miastem, do którego chętnie będziemy wracać przy kolejnych przesiadkach. Spacer wąskimi uliczkami średniowiecznego miasta jest prawdziwą przyjemnością. Miasto ma w sobie wyjątkowy klimat, który udziela się zwiedzającym.
Niedzielna leniwa atmosfera, spacerujący całymi rodzinami Włosi, performens z akrobatami jeżdżącymi na jednokołowcu i rzucającymi podpalonymi pochodniami i zabawiający tłum jak w średniowiecznych czasach. Uliczny targ staroci dopełnił moje szczęście, przyglądanie się pięknym starym przedmiotom i obserwowanie ludzi zawsze napawa mnie radością. Siedząc przy doskonałej włoskiej kawie, obserwowaliśmy uliczki, maszerujących ludzi i wspominaliśmy w doskonałej atmosferze ostatnie intensywne włoskie dni.. Bezcenne wspomnienie. Gdy myślę o Bergamo to tak jakbym miała przed sobą jakąś kapsułkę radości. Niby nic wielkiego, ale niewymuszone 3 godzinki, powolnego spaceru, dały mi niesamowity zastrzyk energii i satysfakcji.
Jeśli macie zamiar przesiadać się w Bergamo, polecam Wam taki niespieszny spacer.

You Might Also Like